Katakumby kojarzą się najczęściej z tajemniczymi, podziemnymi labiryntami, gdzie chronili się przed prześladowaniami władz rzymskich pierwsi chrześcijanie. Do ukształtowania takiego wyobrażenia przyczyniły się głównie przekazy filmowe i literackie. Historycy i współcześni archeolodzy twierdzą jednak, że katakumby nigdy nie służyły chrześcijanom jako miejsce schronienia. Owszem, gromadzili się tam, ale tylko podczas pogrzebów i uroczystości religijnych, zwłaszcza związanych z kultem męczenników. Były to przede wszystkim ogromne, podziemne cmentarze, gdzie w latach 150 n.e. do 410 n.e. chowano zmarłych chrześcijan. Dziś są jednym z najstarszych i najbardziej cennych zabytków kultury chrześcijańskiej. Stanowią świadectwo wiary i obyczajów ludzi, którzy przemawiają do nas językiem prostych symboli i milczenia.
Pierwsze chrześcijańskie
cmentarze
Katakumby budowano już w czasach starożytnych. Ale szczególnego znaczenia nabrały w drugim i trzecim wieku po narodzeniu Chrystusa. Do ich rozwoju przyczyniły się zarówno wzmożone prześladowania, jak i czynniki ekonomiczne. Wzrastające ceny gruntów uniemożliwiały uboższym rodzinom grzebanie ciał zmarłych krewnych na powierzchni ziemi. A chrześcijanie nie uznawali palenia zwłok, ponieważ wierzyli w zmartwychwstanie.
W odróżnieniu od pogan, którzy miejsca spoczynku nazywali "nekropoliami" czyli miastami zmarłych, chrześcianie zwali je cmentarzami (słowo "coemiterium" pochodzi od greckiego "koimao" i oznacza "zaśnięcie"). Śmierć była dla nich tylko snem w oczekiwaniu na życie wieczne. To również tłumaczy fakt, że dzień stracenia męczennika nazywano "dies natalis" czyli dniem narodzin dla nieba. Nazwa "katakumby" przyjęła się dopiero w średniowieczu. Rzymianie tym mianem określali przypominający "dolinę" teren przy drodze konsularnej Via Appia Antica. Tam właśnie od początku III do V wieku wybudowano 42 podziemne cmentarze. Najstarszym z nich jest kompleks kakumb św. Kaliksta, które powstały około roku 150. Potem rozprzestrzeniły się na obszarze 20 kilomtrów, od trzech do pięciu poziomów, dochodząc do głębokości 30 metrów. Wydrążono tam około pół miliona grobów.
Pierwsi chrześcijanie nie mieli własnych cmentarzy. Chowali więc swoich zmarłych razem z poganami. Śwaidczą o tym chociażby odkrycia na Watykanie. Odnaleziono tam między innymi grób św. Piotra, który został ukrzyżowany w 64 albo 67 roku. Na początku II wieku niektórzy zamożni patrycjusze przekazywali rodzinne grobowce, tzw. hypogena, swoim współwyznawcom. W tym też czasie rozpoczęto kopać groby pod ziemią. I tak doszło do powstania tych cmentarzy. Za czasów pontyfikatu papieża św. Zefiryna (199-217), przeszły one na własność Kościoła. A ich zarządcą został diakon Kalikst, późniejszy papież (217-222) i męczennik. On to kierował ekipą wyszkolonych grabarzy, którzy przy pomocy kilofów i łopat drążyli podziemne korytarze i nisze. Niektórzy z nich wykonywali również malowidła na ścianach , a nawet napisy nagrobne.
Podziemne galerie
Ciemne tunele rozgałęziają się w różnych kierunkach. W ścianach z tufu wapiennego wykute są protokątne nisze, tzw. loculi. Umieszczano tam ciało zmarłego owinięte tylko w płótno i zamykano płytą marmurową lub murem z płaskich cegieł. Uwagę zwracają malutkie otwory, które były przeznaczone zapewne dla dzieci i noworodków. Śmiertelność niemowląt była wówczas bardzo duża. Ponadto chrześcijanie na swoich cmentarzach grzebali ciała dzieci porzuconych przez pogan. Bardziej okazałe groby znajdują się w zagłębieniach arkadowych, zwanych arcosoliami. Są także krypty, czyli duże pomieszczenia, w których spotykano się na modlitwie i gdzie grzebano ciała męczenników oraz świętych.
Chrześcijanie pochowani w katakumbach w większości byli ludźmi biednymi. Stąd też skromność i prostota tych grobów. Na wielu nie spotkamy żadnych napisów. Niektóre z nich miały symboliczne oznaczenia, np. maleńki flakonik ze szkła, naszyjnik, zabawka, monogram czy też wyryty kształt chleba ze znakiem krzyża. Przy grobach widnieją małe okrągłe otwory, w których umieszczano lampki oliwne albo naczyńka z pachnącym balsamem. Obecnie zostały one wyeksponowane w specjalnych gablotach. Zobaczyć tam można także ludzkie kości...
Groby wykute w najwyższej części korytarzy są najstarsze. Gdy pierwszy rząd był zapełniony, pogłębiano wykopy, obniżając posadzkę, by otwierać następne nisze.
Krypta Papieży
Najsłynniejsza w Katakumbach Świętego Kaliksta jest Krypta Papieży, gdzie w odnaleziono grobowce 9 papieży z III wieku.
Na szczególną uwagę zasługuje papież Sykstus II (257-258). Jego męczeństwo dokonało się bowiem w tych katakumbach. Podczas wygłaszania kazania na cmentarzu, został aresztowany przez żołnierzy cesarza Waleriana i zamordowany 6 sierpnia 258 roku. Tradycja głosi, że przebito go mieczem, a nie ukrzyżowano. Wraz z nim umęczono czterech innych diakonów. Sykstus był jednym z najbardziej czczonych męczenników wczesnego Kościoła rzymskiego. W IV wieku krypta ta stała się już znanym miejscem kultu. Do dziś zachowała się marmurowa podstawa ołtarza, przy którym odprawiano liturgię. A na płycie nagrobnej papież św. Damazy (366-384) - wielki czciciel męczenników - kazał wyryć swój poemat, ułożony w łacińskim heksametrze, który kończy się słowami: "Tu również ja, Damazy, wyznaję szczerze, chciałbym być pochowany, obawiam się tylko, bym nie zakłócił spokoju prochom świętym".
Grób św. Cecylii
W pobliżu grobów papieży przechodzi się obok pięknej Krypty św. Cecylii - patronki muzyki kościelnej. Ciało męczennicy spoczywało tam do roku 821, po czym przeniesiono je do bazyliki na Zatybrzu. Do dziś nie wiemy, kiedy i w jakich okolicznościach została zamordowana. Prawdopodobnie stało się to w IV wieku w czasach prześladowań Dioklecjana. Wiadomo, że pochodziła z patrycjuszowskiego rodu Cecylów (włascicieli prywatnego cmentarza, na terenie którego powstały katakumby) i mieszkała na Trastevere z mężem i braćmi, których nawróciła na chrześcijaństwo. Najpierw uwięziono i stracono obu braci Cecylii. Ją samą skazano na śmierć - poprzez uduszenie w łaźni własnego domu. Jak głosi legenda, święta oczekując na spotkanie z Panem, śpiewała przez cały dzień hymny liturgiczne. Po kilku nieudanych próbach uduszenia, wysłano żołnierza, żeby ściął jej głowę. A kiedy w 1599 roku odkryto grób, ciało męczennicy było nie zmienione. Urzeczony tym cudownym zjawiskiem artysta Carlo Moderno, stworzył jej subtelną marmurową podobiznę. Obecnie w krypcie zobaczyć można kopię rzeźby, ufundowaną przez współczesną Amerykankę Edith Cecilia McBri.
Krypta została ozdobiona malowidłami i mozaikami w stylu bizantyjskim. Pod otworem okiennym jest namalowany krzyż między dwoma owieczkami, a poniżej - obrazy męczenników: Polikama, Sebastiana i Kwiryniusza. Obok miejsca, gdzie była pochowana św. Cecylia, widnieje fresk z przełomu VIII i IX wieku., przedstawiający Chrystusa Pantokratora z aureolą zwieńczoną krzyżem. Prawą rękę ma uniesioną, natomiast w lewej trzyma księgę Ewangelii inkrustowaną perłami.
Krypty Sakramentów
Wiele grobowców rodzinnych ozdabiano mozaikami i malowidłami, najczęściej wykonanymi techniką fresków. Pochodzą z III wieku n.e. i są najwcześniejszymi zachowanymi przykładami sztuki chrześcijańskiej. Motywem powtarzającym się w tym początkowym okresie był Chrystus Zbawiciel - przedstawiany w postaci Dobrego Pasterza - oraz dusza ciesząca się Bożym pokojem - Orant. Oprócz obrazów zaczerpniętych z Pisma świętego, spotykamy tu również postacie symboliczne - personifikacje pór roku, sceny z życia codziennego, tematy o charakterze dekoracyjnym, jak kosze z kwiatami i owocami, ludzie w winnicy, stylizowane elementy roślin, figury geometryczne. Przejęto je z ornamentacyjnej sztuki greckiej.
Symbole i epitafia
Tylko niewielka część posiada napisy po grecku lub po łacinie, w zależności od pochodzenia osoby zmarłej. Ale zachowało się też sporo tekstów wykutych na marmurowych płytach nagrobnych. Treść napisów z najdawniejszych czasów ograniczała się do imienia i niekiedy do daty pogrzebu. Rocznicę pogrzebu obchodzono bardzo uroczyście. Pierwsi chrześcijanie udawali się do grobu, aby odprawić tzw. refrigerium na cześć swoich zmarłych. W czasie tego spotkania modlono się o wieczny pokój dla duszy zmarłego oraz spożywano skromne posiłki. W III wieku napisy nagrobne wzbogaciły się się o treści chrześcijańskie. Zaczęły wtedy pojawiać się też określone symbole, takie jak ryba, kotwica, gołąbek.
Na tablicach nagrobnych wyryte zostały epitafia, wyrażające ludzkie uczucia miłości, żalu i bólu. Na przykład: "Celsjusz Eutropiusz swojej malżonce ... która żyjąc ze mną, nigdy nie sprawiła mi żadnej przykrości. Życie jej trwało 31 lat 9 miesiecy i 15 dni. Z mężem przeżyła 10 lat i 9 miesięcy. Została pochowana w grobie 7 dni przez kalendami... Zmarła w czwartek. Pełna zasług spoczywa w pokoju". Gdzie indziej pogrążony w żalu mąż napisał: "Probilianus swojej małżonce Felicycie, której wierność, uczciwość i dobroć znali wszyscy sąsiedzi. Przez 8 lat nieobecności męża w pełni dochowała mu wierności. Została pochowana w tym świętym miejscu 30 stycznia".
Na początku V wieku zaprzestano chowania zmarłych w katakumbach. Powstały wtedy cmentarze na powierzchni tych terenów, a potem również wewnątrz miasta. W okresie średniowiecza katakumby stały się znanymi sanktuariami męczenników i przybywali tam masowo pielgrzymi. Powstały wówczas również itineraria, tj. plany korytarzy, umożliwiające zwiedzanie cmentarzy. Kres tym praktykom położyły najazdy Gotów, a potem Longobardów. Nie mogąc sobie pozwolić na remonty i odpowiednie zabezpieczenie, papieże zdecydowali się na początku IX wieku przenieść relikwie męczenników i świętych do kościołów miejskich. Potem, przez całe stulecia, katakumby były zupełnie opuszczone i zapomniane. Odkryte zostały dopiero w połowie XIX wieku przez twórcę archeologii chrześcijańskiej Jana Baptystę de Rossi. Podczas prezentacji swoich odkryć, uczony powiedział m.in. "Nie mógłbym z pewnością ukazać historycznej prawdy zabytków, gdyby te podziemia nie zostały zagospodarowane przez rolników, którzy zamienili je na piwnice do przechowywania wina. W przeciwnym razie te historyczne bogactwa zostałyby z pewnością splądrowane i wykradzione przez chciwych złodziei..."
oprac. Danuta Peszyńska