Większość pacjentów zna ukryte niebezpieczeństwa związane z paradontozą, czasem określaną jako zapalenie przyzębia, gingivitis (we wczesnych jej formach), periodontitis czy pyorrhea (dawna nazwa). Wiemy, że można z jej powodu utracić zęby. Stanowi ona główną przyczynę utraty zębów u dorosłych. Nie wszyscy natomiast wiedzą, że paradontoza może powodować inne choroby.
Jakkolwiek do rozwoju paradontozy przyczynia się wiele czynników, podstawowym jest osad - lepka powłoka, która przylega do zębów i zawiera miliony bakterii. Bakterie te produkują substancje, które podrażniają dziąsła, doprowadzając do odsunięcia się ich od zębów. W konsekwencji prowadzi to do zniszczenia kości szczękowej, do której przyczepione są nasze zęby, powodując w konsekwencji ich utratę.
Pacjent jest nierzadko nieświadomy tego stanu, jako że jest to proces bezbolesny zanim dojdzie do zaawansowanego rozwoju choroby. Z doświadczenia w pracy w klinice "Dentpol" wnioskuję, że zaawansowana paradontoza jest bardzo rozpowszechniona w środowisku polonijnym. Jeśli diagnoza zostanie wystawiona wystarczająco wcześnie, istnieje wiele sposobów kontrolowania procesu chorobowego i utrzymania uzębienia przez całe życie.
Zauważyłem, że niektórzy pacjenci niechętnie odnoszą się do leczenia periodontycznego, nawet gdy zostali poinformowani, że cierpią na paradontozę. Być może ma to się dlatego, bo nie odczuwają bólu, myślą, że przeżyją ten problem w jakiś sposób, albo też zakładają, że jest już dla nich za późno na pomoc. Tymczasem statystyki brzmią alarmistycznie. Badanie opublikowane w "Journal of Periodontology" informuje, że jedna na trzy osoby w wieku ponad 30 lat cierpi na jakąś formę paradontozy.
Kiedy nic nie boli
Do najczęstszych sygnałów ostrzegawczych czy symptomów, które osoba z paradontozą może zauważyć należą: krwawiące dziąsła, zwłaszcza podczas mycia, odstępy powstające pomiędzy zębami, dziąsła napuchnięte lub nadwrażliwe, opadające (odstające od zębów), utrzymujący się nieprzyjemny oddech, wydzielina ropna pomiędzy zębami i dziąsłami, zmiana w ustawieniu zębów podczas gryzienia, zęby sprawiające wrażenie bardziej luźnych.
Niestety, pacjent może cierpieć na paradontozę i nie przejawiać żadnego z powyższych objawów. Może się o tym dowiedzieć tylko podczas rutynowej kontroli dentystycznej. Dlatego tak ważne jest dokonanie przez dentystę przeglądu pod kątem paradontozy.
Paradontoza jest chroniczną infekcją bakteryjną, która rozwija się nie tylko w dziąsłach, ale również w kości wspierającej uzębienie. Nie leczona, powoduje zniszczenie włókien podtrzymujących kości. Jeśli natomiast choroba jest zdiagnozowana we wczesnych stadiach, możliwe jest leczenie przy pomocy czyszczenia usuwającego kamień nazębny i płytkę nazębną poniżej poziomu dziąseł. Jeśli płytka nazębna nie jest usuwana codziennie przez szczotkowanie i oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych nitką dentystyczną, twardnieje tworząc kamień, określany jako calculus. Pozbycie tego ostatniego możliwe jest jedynie podczas czyszczenia profesjonalnego w gabinecie dentystycznym. Jeśli kamienista warstwa osadza się poniżej poziomu dziąseł dokoła korzenia zęba, zwięsza ryzyko paradontozy.
Jakkolwiek płytka nazębna jest podstawową przyczyną rozwoju paradontozy, to nie jest jedyną. Do innych należą: stosowanie nikotyny, zmiany hormonalne następujące w różnych okresach życia, stres, niektóre leki, choroby systemowe takie jak cukrzyca, niedożywienie, a także zwyczaje takie jak zaciskanie czy zgrzytanie zębami.
Do niedawna stomatolodzy informowali swoich pacjentów o tym, że jeśli ich sytuacja nie ulegnie poprawie, mogą utracić zęby. Instruowaliśmy pacjentów jak schorzenie leczyć, jak mu zapobiec, jak kontrolować rozwój choroby i informowaliśmy o czynnikach wpływających na jej nasilenie. Pouczaliśmy także o niektórych medycznych warunkach, które mogą zmienić ich sytuację periodontyczną. Natomiast obecnie posiadamy więcej krytycznych danych, o których możemy informować pacjentów.
W ciągu ostatnich kilku lat badania dowiodły, że choroba periodontyczna może przyczynić się albo podwyższyć ryzyko zachorowania na kilkunaście zagrażających życiu chorób. Dlatego też stanowi ona istotne ryzyko zdrowotne dla milionów ludzi. Zakaźne bakterie zlokalizowane w jamie ustnej mogą przedostać się do krwioobiegu i dotrzeć do głównych organów. Poniżej opisuję pokrótce choroby, które paradontoza może powodować.
Choroba serca
Badania dowiodły, że osoby cierpiące na paradontozę są prawie dwukrotnie bardziej narażone na rozwój choroby naczyniowej, największego zabójcy w skali kraju. Może być to spowodowane bakteriami powodującymi wzrost skrzepów czy płytek wykształcających się wewnątrz żył. Ostatnio udowodniono, że pewna proteina, która stanowi zapowiedź zwiększonego ryzyka choroby serca, występuje w wyższym stopniu u osób z paradontozą.
Atak serca
Pacjenci z zaawansowaną formą paradontozy mogą być ponad dwukrotnie narażeni na rozwój ataku serca, który jest powodowany przez zablokowane arterie krwionośne.
Cukrzyca
Od lat wiedzieliśmy o tym, że niekontrolowana cukrzyca może wpłynąć na stan zdrowia jamy ustnej. Paradontoza występuje bardzo często u cukrzyków. Wiemy obecnie, że paradontoza może utrudniać cukrzykom kontolowanie ich zawartości cukru we krwi, narażając ich na jeszcze większe komplikacje cukrzycowe.
Choroby oddechowe (płuc)
Bakterie występujące w jamie ustnej mogą z oddechem przedostać się do płuc powodując zniszczenia i ograniczając pojemność płuc. Nowe badanie potwierdza, że paradontoza może zwiększać indywidualne ryzyko chronicznej obstrukcyjnej choroby płuc, statystycznie szóstego czynnika powodującego śmiertelność w Stanach Zjednoczonych.
Przedterminowe,
niskowagowe noworodki
Od dłuższego czasu było wiadomo, że czynniki takie, jak palenie, używanie alkoholu, narkotyków i pewne rodzaje infekcji wpływają na urodziny wcześniaków z niską wagą ciała, co stanowi 10 procent wszystkich porodów w Stanach Zjednoczonych. Ostatnie, niepokojące wyniki badań dowodzą, że kobiety ciężarne z paradontozą są siedem razy bardziej narażone na urodzenie dziecko przedwcześnie i z niedowagą, co może powodować liczne problemy zdrowotne dla dziecka.
Dlatego też, jakby utrata zębów byłaby niewystarczająca, dowiadujemy się jak wielkim zagrożeniem jest paradontoza dla ogólnego zdrowia. Tym ważniejsze staje się sprawdzenie swojej kondycji periodontycznej. Jest to istotne zwłaszcza dla cukrzyków, kobiet ciężarnych, osób z historią chorob serca czy zawałów i pacjentów cierpiących na choroby układu oddechowego.
Zmiany stylu życia wpływają na stan zdrowia periodontycznego
Większość ludzi, którzy palą, odżywiają się niezdrowo i doświadczają wielu sytuacji stresowych wie, że nie przysparzają zdrowia swoim sercom. Ale prawdopodobnie nie wiedzą, że nie przysparzają zdrowia również swojej jamie ustnej. Prawdą bowiem jest, że zmiany stylu życia mogą zwiększyć ryzyko zachorowania na paradontozę. Ludzie, którzy chcą zachować swoje zdrowe uzębienie do końca życia muszą robić znacznie więcej niż tylko mycie zębów, czyszczenie nitką dentystyczną i kontrole u dentysty. Muszą na przykład:
Przestać palić
Ostatnie badania wskazują, że palenie odpowiada za ponad połowę przypadków paradontozy u dorosłych w Stanach Zjednoczonych. Studium opublikowane w maju 2000 roku w "Journal of Periodontology" dowodzi, że obecni palacze narażeni są ponad czterokrotnie bardziej niż ludzie, którzy nigdy nie palili na zaawansowane stadia rozwoju paradontozy. Jakkolwiek, po 11 latach od zaprzestania palenia ryzyko zachorowania na paradontozę nie różniło się statystycznie od tych, którzy papierosa nigdy nie mieli w ustach.
Jeść zdrowo
Żywność z niską zawartością środków odżywczych może utrudnić zwalczanie infekcji takich jak paradontoza. Według badania opublikowanego w lipcowym wydaniu 2000 roku "Journal of Periodontology" mężczyźni i kobiety, których dzienna dawka wapnia była mniejsza niż 500 miligramów, albo około połowy rekomendowanej ilości dietetycznej, byli niemal podwójnie podatni na choroby przyzębia.
Zredukować stres
Albo radź sobie z nim w sposób racjonalny. Utrudnia on walkę organizmu z infekcją. W rzeczywistości duże kłopoty finansowe i słabe umiejętności radzenia sobie z nimi powodują podwójny wzrost ryzyka choroby dziąseł, informuje badanie opublikowane w lipcowej edycji "Journal of Periodontology". Jakkolwiek ci, którzy radzili sobie ze stresem natury finansowej w praktyczny sposób, koncentrując się na rozwiązaniu problemów, a nie unikając ich, nie mieli podwyższonego ryzyka zachorowania na paradontozę w porównaniu do pacjentów nie posiadających problemów finansowych.
"Rozmawiam z moimi pacjentami o czynnikach ryzyka w przypadku paradontozy. Niejednokrotnie nie uświadamiają sobie, że jakkolwiek konsekwencje złych nawyków mogą ujawnic się dopiero po pięćdziesiątce czy po sześćdziesiątym roku życia, to paradontoza i utrata zębów może stanowić poważne zagrożenie dla trzydziestolatków i czterdziestolatków" - konkluduje doktor Litvin.
Po więcej informacji zachęcam do odwiedzenia witryny internetowej American Academy of Periodontology pod adresem www.perio.org.
Paul Litvin, DDS, MS
jest paradontologiem specjalizującym się
w zaawansowanym leczeniu chorób dziąseł
i jamy ustnej, implantach
oraz kosmetyce dziąseł
Adres: 7407 W. Irving Park Rd.,
Chicago, IL 60634
Tel. (773) 625-2626