Barnes and Nobles, Borders i, koniecznie należy dodać, Amazon to trzy główne molochy księgarniane w Stanach Zjednoczonych. Są ogólnie dostępne. Dwa pierwsze często położone obok siebie, a trzeci wirtualnie istniejący w zasięgu naszych palców. Są to miejsca zuniformizowane, jakich wiele w Ameryce. Barnes and Nobles oraz Borders właściwie odpowiadają na każde zapotrzebowanie klienta. Książki są łatwo dostępne, posegregowane według odpowiednich kategorii. Jeśli zaistnieją jakiekolwiek problemy ze znalezieniem poszukiwanej pozycji, wyszukiwarka w komputerach ustawionych w niemalże każdym kącie, z pewnością ten problem rozwikła. Poza tym w tych księgarniach nie kupuje się kota w worku. Aby zapoznać się z towarem można go wnikliwie przestudiować rozkładając się wygodnie w jednym z foteli w księgarnianej kawiarni. Właściwie te księgarnie to centra rozrywki dla mas. Ich usługi są efektywne, tak jak świetnie smakować może kawa w Starbacksie, czy jak doskonały jest dźwięk w multipleksie, jednak brak tym miejscom charakteru, brak im osobowości.
Dlatego istnieją na świecie małe, prywatne kafejki, których właściciel ubija pianę do cappuccino, prosperują offowe kina, wyświetlające filmy sprzed pięćdziesięciu lat oraz niezależne księgarnie i antykwariaty.
Niezależne księgarnie (independent bookstore) to termin odnoszący się do księgarni, które są założone i prowadzane przez jednostki, najczęściej mieszkające w okolicy sklepu. Właściciele takich miejsc to zazwyczaj aktywiści, mocno związani ze społecznością lokalną, budujący swoją małą ojczyznę. Księgarnie te często wspierają młodych pisarzy, wystawiając ich książki na sprzedaż, zapraszając na odczyty i spotkania z czytelnikami. Wybór książek z pewnością różni się od popularnych księgarni, jest bardziej ezoteryczny, z mniejszą ilością pozycji z głównego nurtu. Niestety, dlatego konkurencja nie pozwala spokojnie istnieć takim instytucjom i coraz więcej niezależnych księgarń ze względów finansowych zamyka swoje podwoje.
Jednym z takich niezależnych sklepów z książkami i czymś więcej jest, mający się na szczęście świetnie, "Women and Children First" w Andersonville. Obok księgarni o takiej nazwie nie można przejść obojętnie. Jest jedyną w swoim rodzaju.
Mamy dwudziesty pierwszy wiek. Równouprawnienie między mężczyznami i kobietami w pracy, w związku, w rodzinie, powinno być nie budzącą wątpliwości kwestią, a jednak ciągle te wątpliwości się pojawiają. Dlatego celem księgarni jest uświadamianie wszystkim ludziom, że kobiety wciąż są dyskryminowane w miejscu pracy, że to żony, nie mężowie są w większości ofiarami przemocy w rodzinie, że kobiety są równoprawnymi obywatelkami. Sposobem na zaistnienie problemu w świadomości społeczności chicagowskiej jest promowanie pracy pisarek i stworzenie miejsca, w którym kobiety mogą znaleźć książki ukazujące ich życie, problemy i zainteresowania. Wszystko to odbywa się w atmosferze wzajemnego szacunku i rzetelnej obsługi. "Women and Children First" istnieje od 29 lat. Pracownicy księgarni to nauczyciele, studenci, profesjonalni pisarze, aktywiści polityczni i poeci. Każdy z nich jest czytelnikiem/czytelniczką, feministą/feministką i sprzedawcą/ sprzedawczynią książek.
Sklep jest jedną z największych feministycznych księgarni w Stanach Zjednoczonych i posiada w sprzedaży ponad trzydzieści tysięcy książek napisanych przez kobiety i o kobietach oraz literaturę dziecięcą dla dzieci w każdym wieku. Szczególnie warto polecić ogromny wybór książek przeznaczonych dla dzieci, a zajmujących się problemami tego wieku, na przykład niepełnosprawnością, kłopotami rodzinnymi, różnymi typami przemocy.
W co jeszcze można się zaopatrzyć w księgarni o tak szlachetnej nazwie? Ano w płyty i kasety video z muzyką i filmami, które są dostępne do kupienia lub wypożyczenia, pocztówki, kartki, papeterie, koszulki z nadrukiem, czasopisma, biżuterię.
Poza tym bardzo często odbywają się tam spotkania z młodymi pisarkami, wieczorki poetyckie, koncerty. Słowem "Women and Children First" to miejsce, które warto znać. Spokojna atmosfera, pozwalająca na swobodne przeszukiwanie półek oraz pomocna obsługa sprawiają, że to miejsce wzbudza zaufanie, że chce się tutaj wracać, aby znaleźć książkę, której nie znajdzie się w innej księgarni.
Zresztą Andersonville to świetna okolica do spędzenia wiosennego sobotniego dnia. Jeżeli zakupy w księgarni nie są wystarczającym powodem do odwiedzenia tej części miasta, zawsze można je połączyć z wizytą w lokalnych restauracjach i barach.
Istnieją tutaj świetne miejsca do skonsumowania weekendowego brunchu. Legendarna Ann Sathers (5207 N Clark) czy M Henry (5707 N Clark) to restauracje o nieskazitelnej reputacji i smakowitych daniach. Sklep z czekoladą Bon Bon ( 5410 N Clark) oferuje ogromny wybór trufli przygotowywanych na miejscu. W porze popołudniowej czy wieczornej nie można nie odwiedzić Hop Leaf (5148 N Clark) czy Simon"s Tavern (5210 N Clark) w celu konsumpcji aromatycznego belgijskiego piwa.
Jeszcze tylko, aby formalnościom stało się zadość, należy wspomnieć, że "Women and Children First" mieści się przy 5233 N. Clark St. i jest czynne w poniedziałki i wtorki od 11 do 19, od środy do piątku od 11 do 21, w soboty od 10 do 19, a w niedziele od 11 do 18.
Iza Głuszak