Grupa wydawców gier komputerowych uważa, że odmowa umieszczenia na autobusach i kolejkach CTA reklam produktów skierowanych do osób dorosłych niezgodna jest z konstytucją. Sprawa trafiła do sądu.
Statut Chicago Transit Authority zabrania reklamowania alkoholu oraz produktów tytoniowych. Od kilku lat zakaz ten dotyczy również gier komputerowych, które oznaczone są symbolem „M” lub określeniem „Adults Only”. Chodzi o gry zawierające sceny przemocy, obrazy erotyczne i niecenzuralne słownictwo. Związek zrzeszający producentów oprogramowania komputerowego uważa, że zakaz niezgodny jest z Konstytucją, a konkretnie z poprawką dotyczącą wolności słowa. W związku z tym w środę do sądu federalnego trafił pozew przeciwko CTA domagający się odszkodowania i zmiany wewnętrznych przepisów. Entertainment Software Association twierdzi, że wobec gier komputerowych stosowane powinny byc te same prawa, co wobec filmów i innych form rozrywki.
CTA nie chce załatwić sprawy polubownie, nie zgadza się na porozumienie poza sądem uważając, iż ma pełne prawo do własnej interpretacji statutu i obowiązujących przepisów.
Według prawników sprawa jest jednak z góry przegrana, wiąże się z wysokim odszkodowaniem i utratą wpływów z reklam zwłaszcza, że w Illinois już raz podobny proces miał miejsce. Przed kilku laty były gubernator Blagojevich domagał się wprowadzenia zakazu sprzedaży podobnych gier na terenie całego stanu. Sąd uznał to za niezgodne z Konstytucją i nakazał wypłatę producentom gier dla dorosłych odszkodowania w wysokości $544,550.