Pochodzący z Chicago prezydent Barack Obama cieszy się coraz mniejszą popularnością. Według dwóch poważnych sondaży z mijającego tygodnia po raz pierwszy od przejęcia władzy poparcie dla jego działań spadło do poziomu 49%.
Gdy Obama w styczniu wprowadzał się do Białego Domu, poparcie dla niego deklarowało blisko 70 proc. Amerykanów. Tylko trzech prezydentów od czasu II wojny światowej odnotowało szybszy niż on spadek popularności: republikanie Gerald Ford i Ronald Reagan oraz demokrata Bill Clinton.
Komentując wyniki sondażu instytut Gallupa ocenił, że Barackowi Obamie szkodzi przeciągająca się debata na temat reformy systemu opieki zdrowotnej oraz dekoniunktura w gospodarce. Amerykanów niepokoi również to, że administracja Obamy przy rozwiązywaniu problemów kraju zanadto polega na wydatkach rządowych - uważają analitycy Gallupa.