----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

25 marca 2010

Udostępnij znajomym:

Trwa pobieranie wersji audio...

Uchwalona w niedzielę, podpisana we wtorek przez prezydenta Baracka Obamę ustawa reformująca opiekę zdrowotną, w tym ubezpieczenia medyczne, jest niewątpliwie wielkim sukcesem obecnej administracji i całej partii demokratycznej. Poszczególne jej postanowienia będą wprowadzane w życie w ciągu najbliższych 4 lat, jednak pierwsze zmiany zauważymy już za kilka miesięcy. Mimo zakończenia batalii w Kongresie, kontrowersje wokół ustawy nie milkną.

„Tak wygląda zmiana” – powiedział w kilka minut po przyjęciu ustawy przez Kongres prezydent Obama, nawiązując w ten sposób do haseł swej kampanii i pojawiających się zarzutów, iż nie wypełnia on obietnic przedwyborczych.

„Ustawa, którą podpisuję, wprowadza w życie reformę, o którą walczyły pokolenia Amerykanów" – oświadczył dwa dni później, podczas składania podpisu na dokumencie.

Zatwierdzenie, a następnie podpisanie reformy należy niewątpliwie do największych osiągnięć obecnego rządu. Ustawa m.in. rozszerza ubezpieczenia zdrowotne na ponad 32 miliony osób dotychczas nie posiadających polisy. Przewidywany koszt wprowadzanych zmian to ponad 940 mld. dolarów, z czasem ma jednak zmniejszyć przewidywany deficyt budżetowy poprzez ograniczenie kosztów medycznych. Nie oznacza to jednak, iż ceny ubezpieczeń zdrowotnych spadną, będą one rosły tak, jak rosną ceny usług medycznych, jednak podpisana ustawa ma na celu zwolnienie tego procesu.

Po raz pierwszy w historii Amerykanie zobowiązani będą do posiadania ubezpieczenia zdrowotnego. W przypadku odmowy grozić będą kary pieniężne sięgające nawet 2,5 procent indywidualnego dochodu.

To jeden z punktów, który wzbudza najwięcej kontrowersji. Zaledwie 7 minut po podpisaniu reformy do sądu wpłynął wniosek podpisany przez prokuratorów generalnych 13 stanów zarzucający administracji niedopuszczalną i niezgodną z Konstytucją ingerencję w prywatne życie mieszkańców.

Pod pozwem podpisały się: Floryda, Alabama, Nebraska, Dakota Północna, Dakota Południowa, Pensylwania, Karolina Południowa, Teksas, Utah, Waszyngton, Luizjana, Wirginia. Stan Illinois nie dołączył do protestu, choć domagało się tego kilkunastu republikańskich polityków.

Szanse powodzenia pozwu są niewielkie – uważają specjaliści od Konstytucji i prawa federalnego – niemniej na pewno opóźni on wejście w życie niektórych postanowień reformy.

Działania te mają więc bardziej polityczny charakter, mający na celu przede wszystkim osłabienie historycznej wymowy podpisania ustawy, a także mobilizację przeciwników reformy. Już teraz partia republikańska, której wszyscy członkowie głosowali przeciw, zapowiada, iż w momencie uzyskania większości w Kongresie reforma zostanie odwołana.

O politycznych konsekwencjach podpisanej reformy, proponowanych zmianach i dyskusjach wokół poszczególnych jej zapisów będziemy na bieżąco informować. Już w  przyszłotygodniowym wydaniu naszego tygodnika więcej na temat. Dziś zajmijmy się tylko niektórymi, podstawowymi zmianami, jakie wnosi ona do naszego życia.

Oprócz wymogu posiadania polisy ubezpieczeniowej ustawa przewiduje wzrost opodatkowania najbogatszych dla finansowania ochrony zdrowia. Zabrania też towarzystwom ubezpieczeniowym odmowy sprzedaży polis klientom z grup zwiększonego ryzyka chorobowego.

Na mocy ustawy utworzone zostaną giełdy ubezpieczeniowe, gdzie mniejsze firmy oraz osoby bez sponsorowanej przez pracodawcę ochrony będą mogły zakupić ubezpieczenie. Oferowane tam polisy mają spełniać minimum wymogów świadczeniowych. W ostatecznej wersji zrezygnowano z proponowanej na początku opcji publicznej, czyli rządowych ubezpieczeń, które miałyby konkurować z prywatnymi firmami.

Firmy zatrudniające ponad 50 osób, które nie zaoferują pracownikom zakupu opieki medycznej, zapłacą 2 tys. dolarów grzywny za każdego pracownika, który nabędzie sponsorowaną ochronę na giełdzie.

Osoby, wykazujące dochody do czterech razy wyższe niż próg ubóstwa, otrzymają federalne dotacje do zakupu ubezpieczenia na giełdzie. Państwowy program bezpłatnej opieki zdrowotnej dla najuboższych Medicaid będzie przysługiwał każdemu z rocznym dochodem do 133 proc. poziomu ubóstwa, który wynosi obecnie średnio 10,830 dolarów w przypadku pojedynczej osoby i 22,050 dolarów w przypadku rodziny czteroosobowej.

Pracownicy będą również mogli dopisywać do swych polis pracowniczych dzieci do 26 roku życia, które nie mają możliwości wykupienia ubezpieczenia w swojej firmie, lub jeszcze nie pracują.

   Od roku 2011 firmy farmaceutyczne będą obciążone specjalnym podatkiem na koszty utrzymania systemu opieki zdrowotnej. Od roku 2018 podatek taki będzie nakładany na droższe polisy ubezpieczenia medycznego, wykupywane przez pracodawców dla swych pracowników - przy czym kwota składki wolnej od opodatkowania będzie wynosić 27,5 tys. dolarów w przypadku polisy rodzinnej i 10,5 tys. w przypadku polisy indywidualnej.

 Już od 1 lipca bieżącego roku, a więc za 4 miesiące, solaria używające lamp ultrafioletowych zaczną płacić 10-procentowy podatek od swych usług, co ma zapewnić do 2019 roku 2,7 mld dolarów na opiekę zdrowotną i równocześnie sprzyjać prewencji raka skóry.

 Wiele kontrowersji wzbudzała również możliwość finansowania aborcji przez posiadaczy polis. Postanowiono, że obciążone tymi kosztami będą wyłącznie osoby, które w swojej własnej polisie będą miały taką opcję.

 Już niedługo sieci restauracji posiadające powyżej 20 punktów na terenie kraju zobowiązane będą do informowania o kalorycznej zawartości serwowanych potraw. Nakaz ten obejmie przede wszystkim sieci szybkiej obsługi.

To tylko kilka wybranych postanowień zawartych w ustawie reformującej opiekę zdrowotną. Wraz z upływem czasu poznawać będziemy kolejne jej punkty i debaty toczące się wokół nich.

Na koniec warto jeszcze przypomnieć, iż dyskusja na temat kształtu poszczególnych zapisów przybrała niespotykane dotąd rozmiary.

Kilkunastu kongresmanów dostało ochronę osobistą po serii incydentów z użyciem przemocy albo pogróżek pod ich adresem w związku z uchwaleniem reformy ochrony zdrowia przez Kongres.  Przywódca demokratycznej większości w Izbie Reprezentantów, Steny Hoyer, powiedział w środę na konferencji prasowej na Kapitolu, że niepokoi się o bezpieczeństwo ustawodawców ze swojej partii. Tego samego dnia poinformowano, że w domu brata jednego z demokratycznych kongresmanów, Toma Perriello z Wirginii, ktoś przeciął przewody gazowe. Sprawę bada FBI wraz z lokalną policją.

Jeszcze przed niedzielnym głosowaniem, w piątek, włamano się i dokonano zniszczeń w biurze kongresmanki Louise Slaughter w Niagara Falls w stanie Nowy Jork. Slaughter odegrała jedną z czołowych ról w przeforsowaniu ustawy o reformie.

W Pensylwanii policja prowadzi dochodzenie w sprawie pogróżek kierowanych pod adresem demokratów przez jednego z miejscowych, prawicowych działaczy. Wezwał on w internecie do obrzucania kamieniami biur Partii Demokratycznej w proteście przeciw reformie opieki zdrowotnej, którą nazwał zamachem na wolność Amerykanów.

 na podst. Chicago Tribune, Sun Times, PAP

 

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor