Wiadomości docierające za pośrednictwem mediów ze Springfield dotyczą w większości problemów finansowych stanu i prób zmniejszenia deficytu, głównie dzięki planowanemu podniesieniu podatków dochodowych.
Okazuje się jednak, że legislatura i gubernator znajdują czas na rozwiązywanie innych problemów. Często takich, które naprawdę nie są w tej chwili dla mieszkańców stanu najważniejsze.
Na biurko Patricka Quinna trafiła przed kilkoma dniami ustawa dotycząca portretów gubernatorskich zdobiących ściany południowego skrzydła Capitolu.
Według wieloletniej tradycji, każdy gubernator ma tam swój portret, namalowany za pieniądze podatników, co kosztuje od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy dolarów.
Legislatorzy chcą, by gubernator Quinn podpisał prawo zabraniające finansowania obrazów z podobizną polityków usuniętych ze stanowiska. Oczywiście chodzi głównie o Blagojevicha, którego proces o korupcję zaczyna się w czerwcu.
Legislatorzy nie mogą domagać się usunięcia takiego portretu, postanowili więc, że każdy odwołany ze stanowiska gubernator sam musi za niego zapłacić. Jeśli nie, to portret nie zawiśnie historycznym korytarzu.
Kolejna ustawa, która czeka na podpis Quinna, dotyczy wyborów. Według zaproponowanej poprawki w prawyborach partyjnych kandydat na stanowisko gubernatora i jego zastępcy muszą startować jako para. W tej chwili są to osobne wybory i aż do ich zakończenia ani kandydaci, ani wyborcy nie wiedzą, kto zajmie te pozycje.
Gubernator Quinn już wkrótce zadecyduje, czy mieszkańcy Illinois mogą posiadać w domu małpy, czy też nie. Po kilku miesiącach dyskusji na ten temat gotowa ustawa trafiła na jego biurko i czeka na podpis. Przypomnijmy, iż przedstawiciele organizacji ochrony zwierząt uważają, że w przeciwieństwie do np. psów i kotów, małpy są przetrzymywane w nieodpowiednich warunkach, często przez nie mających większego pojęcia o ich potrzebach ludzi. Legislatorzy znaleźli chwilę na zajęcie się tym tematem.
Osoby otrzymujące stanową pomoc w postaci kart LINK, znanych wcześniej jako znaczki żywnościowe, być może niedługo będą mogły dokonywać zakupów na targach i jarmarkach, co do tej pory nie było możliwe ze względu na brak odpowiednich czytników. Senat zadecydował stosunkiem głosów 48 – 5, że powstanie specjalny fundusz pozwalający sprzedającym na targach kupno czytników kart LINK i używanie ich na swoich straganach. Fundusz stworzony zostanie z pieniędzy podatników.
Legislatorzy zastanawiają się też, w jaki sposób można pomóc osobom niesłusznie oskarżonym o przestępstwa, które w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy lub pojawienia się nowych dowodów opuszczają więzienia. Według polityków osoby te wycierpiały już wystarczająco i nakładanie wysokich podatków na przyznawane im odszkodowania jest niewłaściwe. Dlatego zaproponowano, przegłosowano i wysłano do podpisu przez gubernatora prawo zakazujące nakładania takich podatków.
To tylko kilka przykładów z ostatnich dni. Jak widać tworzący prawo w naszym stanie zajmują się nie tylko deficytem i finansami, ale znajdują czas na inne sprawy. Dla jednych to dobry znak, dla innych dowód na to, że legislatorzy naprawdę nie wiedzą, jak rozwiązać problemy finansowe, w związku z czym znajdują sobie inne zajęcia.