Obecny, rekordowy deficyt Chicago sięga 655 mln. dolarów. Na specjalnych kontach TIF, stworzonych głównie do promocji biznesu i przyciągania inwestorów znajduje się 700 mln., które rozwiązałyby bierzące problemy finansowe miasta. Kandydaci na urząd burmistrza rozpoczęli właśnie burzliwą dyskusję na temat ewentualnego wykorzystania tych środków.
Richard Daley był i wciąż jest wielkim przeciwnikiem uszczuplania zasobów przeznaczonych na rozwój i promocję miasta. Jednak wraz z zapowiedzianym odejściem ze swego stanowiska, pozostawia decyzje w tej sprawie obecnym aldermanom i przyszłemu gospodarzowi Chicago. Większość z nich jest za wykorzystaniem odłozonych milionów na inne cele – na przykład dofinansowanie programów szkolnych, czy zapłacenie zaległych rachunków.
Jednocześnie środowisko biznesowe ostrzega, że po wyczerpaniu zasobów na kontach TIF problemy finansowe miasta powrócą, a samo Chicago nie będzie posiadało już podstawowego narzędzia do przyciagania inwestorów i tworzenia nowych miejsc pracy.
Konta TIF(tax-increment financing) funkcjonują w tysiącach miast na terenie USA i jedynym stanem, który nie ma odpowiednich praw pozwalających na ich istnienie jest Arizona. Pozwalają one lokalnym społecznościom na niezależne od rządu federalnego inwestowanie w określone rejony, co z kolei wpływa na wzrost ich wartosci. Określając ten sposób finansowania mozna posłużyc się słowem rewitalizacja lub inwestowaniem nadwyżki podatku, gdyż pieniądze na inwestycje pochodzą z planowanego wzrostu zysków podatkowych z dofinansowanej w ten sposób inwestycji.
Konta TIF wzbudzają wiele krytyki, gdyż wraz z rewitalizacją zachodzi proces gentryfikacji. Podnosząc wartośc danych obszarów, tym samym podatki, zmusza się dotychczasowych mieszkańców do przenosin, gdyż nie są w stanie podołać wydatkom finansowym. Niektórzy rejony objete programem TIF nazywają obszarami dla uprzywilejowanych, często prowadzących bliskie interesy z miastem.
„W tej chwili to jedyne narzędzie rozwoju dla Chicago - uważa Rita Athas, prezydent World Business Chicago – Miasto współzawodniczy już nie tylko lokalnie, ale globalnie, a inni mają znacznie więcej do zaoferowania”.
Szef chicagowskiej Izby Handlowej proponuje zwrócic uwagę na wielkośc, liczbę i rodzaj inwestycji jakie pojawiły się w mieście. „To właśnie efekt wykorzystania przez burmistrza kont TIF” – mówi.
Civic Federation, organizacja nadzorująca mechanizmy podatkowe też jest przeciwna ruszaniu tych środków przekonując, że nie jest to lekarstwo na bolączki budżetowe.
Jednak coraz większa liczba mieszkańców, podobnie jak radnych Chicago zaczyna zastanawiac się nad zasadnościa utrzymywania tak wysokiej sumy na specjalnych kontach. Jerry Morrison, przewodniczący związku Service Employees, uważa, że biznesy są przerażone perspektywą utraty tych srodków, którymi mogą swobodnie dysponować.
Temat specjalnych kont TIF będzie powracał. Może się on okazac jednym z najwazniejszych w nadchodzącej kampanii przedwyborczej.
RJ