----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

30 września 2010

Udostępnij znajomym:

Posłuchaj wersji audio:

00:00
00:00
Download

Już za kilka dni, bo 6 października chicagowskie Museum of Science and Industry ogłosi zwycięzcę nietypowego konkursu ogłoszonego przed kilkoma miesiącami. Tym samym w jednej z sal tej placówki pojawi się niedługo nowy, żywy eksponat.

 

Do konkursu napłynęło ponad 1,500 zgłoszeń z całego świata. Dyrekcja muzeum wybrała piątkę finalistów, spośród których wyłoniony będzie zwycięzca. Od 20 października do 18 listopada osoba ta w ramach eksperymentu będzie mieszkać w szklanym pokoju bedącym częścią dostępnej zwiedzającym ekspozycji. Po miesiącu otrzyma wynagrodzenie w wysokosci $10,000.

Finalistami są:

-Alex Dainis, pochodząca ze stanu Massachusets studentka Brandeis University. Jej obecnym kierunkiem jest biologia, a ona sama ma nadzieję na prowadzenie w przyszłości własnego programu popularno-naukowego.

-Felix Jung, programista komputerowy z Chicago. Twierdzi, że od 2002 r. każdego dnia systematycznie uzupełnia informacje na swoim blogu.

-Krispijn Larrison, specjalista od wystaw sklepowych z Seattle. Gra bluesa na gitarze, robi zdjęcia Polaroidem i zwiedza miasto podróżując małym skuterem.

-Kate McGroarty, młoda, chicagowska artystka teatralna, absolwentka Northwestern University. Marzy o pisaniu scenariuszy telewizyjnych i wyprawie badawczej na Antarktykę.

-Johnathan Wilson, pracownik kalifornijskiego biura Census, w wolnych chwilach muzyk. W kwestionariuszu napisał: “gdybym mógł być jakimkolwiek zwierzęciem, byłbym pterodaktylem”.

Spośród tych osób dyrekcja muzeum kierując się m.in. głosami internautów wybierze jedną osobę, która przez 30 dni nie opuści chicagowskiej placówki. Wprawdzie przygotowano już szklany pokój, w którym znajdować się będzie wszystko, co niezbędne jest do życia, to jednak zwycięzca będzie mógł go opuszczać i swobodnie poruszać po całym muzeum.

Na swojej stronie internetowej Muzeum Nauki i Techniki opublikowało zasady konkursu. Mowa jest w nich miedzy innymi o minimalnym wieku, zdrowiu fizycznym i psychicznym i wymaganym pozwoleniu na przyjmowanie wynagrodzenia w USA. Zakazy są tylko dwa:

- Ponieważ mamy tu sporo ważnych i cennych przedmiotów i nie lubimy bałaganu, kategorycznie zakazuje się przyjmowania gości w godzinach nocnych i dniach, w których muzem jest nieczynne dla zwiedzających.

- W muzeum nie wolno palić tytoniu.

W ubiegłym roku podobną akcje przeprowadziła Australia, poszukując osoby, która przez rok opiekowałaby się bezludną wyspą. 6 stycznia bieżącego roku, po 365 dniach pobytu na bezludnym kawałku ziemi leżącym w okolicach Wielkiej Rafy Koralowej, do cywilizacji powrócił 34 letni zwycięzca konkursu, brytyjczyk Ben Southall. Po zakończeniu przygody przyznał, że nie było to łatwe, ale uważa on, że „przez ostatnie 12 miesięcy zrobił więcej w życiu niz przez wczesniejsze 34 lata”. Oprócz tego otrzymał wynagrodzenie w wysokości 140 tysięcy dolarów.

 

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor