Zima pojawiła się w tym roku nagle, a pierwszy śnieg i mróz towarzyszą nam do tej pory. Jednak to nic w porównaniu z tym, co dopiero ma nastąpić – twierdzą meteorologowie – i to już za kilka dni.
Synoptycy chicagowscy są zgodni: już na początku przyszłego tygodnia spodziewać się możemy w okolicach naszej aglomeracji gwałtownego spadku temperatury nawet poniżej zera w skali Fahrenheita, czyli minus 17 st. C
Najbliższy weekend będzie jeszcze przyjemny – lekki śnieg, choć w powiatach McHenry i Lake może go spaść powyżej jednego cala, oraz temperatury dzienne w okolicach 31st. F, czyli nieco poniżej zera w skali Celsjusza.
Jednak już w niedzielne popołudnie pogoda zacznie się zmieniać. Możemy spodziewać się gwałtownego spadku temperatury, która w poniedziałek nie przekroczy kilkunastu stopni F, a w noc z poniedziałku na wtorek może spaść nawet do -20 st. C.
Wszystkie miasta należące do aglomeracji przygotowują specjalne centra grzewcze, gdzie schronienia szukać mogą osoby bezdomne, starsze i mające problemy z utrzymaniem wyższej temperatury w swoich mieszkaniach. Władze apelują, by zwłaszcza w poniedziałek wieczorem zainteresować się osobami pozostającymi na zewnątrz, a także sprawdzić sytuację u starszych sąsiadów i rodziny. Jeśli ktoś nie jest w stanie zrobić tego osobiście, może poprosić policję o takie odwiedziny. Wystarczy zadzwonić pod numer 311.
Niestety, długofalowe prognozy pogody nie przynoszą najlepszych informacji. Tegoroczna zima, w przeciwieństwie do poprzedniej, będzie charakteryzować się wieloma podobnymi okresami. Nieco łagodniejsze warunki atmosferyczne będą w tym sezonie panować na wschodnim wybrzeżu, dotkniętym wyjątkowo srogą zimą w ubiegłym roku.
RJ