----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

08 marca 2012

Udostępnij znajomym:

Posłuchaj wersji audio:

Wiele osób przekonanych jest, że pojawienie się tornada w dużym mieście jest mało prawdopodobne, zwłaszcza posiadającym wysokie budynki – może dlatego, że w przeszłości zdarzyło się to zaledwie kilka razy i niektórzy naukowcy doszli do wniosku, że były to wyjątki. Zwracają oni uwagę na produkcję ciepła przez duże skupiska ludzkie. Podobno rozgrzane powietrze wznosząc się zakłóca możliwość formowania się trąb powietrznych na danym terenie. Jest jeszcze inna grupa, która uważa to za zbieg okoliczności i przekonana jest, iż uderzenie silnego tornada w duże miasto to tylko kwestia czasu. Wyznawców drugiej teorii jest znacznie więcej.

Zmarły w 1998 r. profesor Ted Fujita z University of Chicago, twórca sześciostopniowej skali, w której mierzona jest siła tornad (F 1-F 6), sam nie był pewien dlaczego zjawiska te omijają duże miasta, ale podsunął kilka możliwych rozwiązań. Jako przykładem posłużył się St. Louis położonym na granicy stanów Illinois i Missouri. W okresie 40 lat badanych przez Fujitę na przedmieściach St. Louis tornada wystąpiły aż 22 razy. Jednak ani razu nie pojawiły się w centrum miasta, gdzie stoją najwyższe, choć nieliczne budynki. Profesor wysunął trzy możliwe teorie:

– Centrum dużego miasta za sprawą tysięcy samochodów i budynków tworzy pewnego rodzaju "wyspę ciepła". Rozgrzane powietrze wznosząc się zakłóca możliwość tworzenia niewielkich tornad, a pamiętać należy, że większość występujących na danym terenie mierzona jest w niższych wartościach skali Fujity. Nie wiadomo jednak, czy w przypadku pojawienia się tornada o większej sile produkowane przez skupiska ludzkie ciepło miałoby jakiekolwiek znaczenie.

– Wysokie budynki są przeszkodą w tworzeniu tornad, gdyż zakłócają poziomy ruch warstw powietrza. Teoria ta również odnosi się wyłącznie do niewielkich tornad, w przypadku wiatru o sile powyżej 200 mph może okazać się bezużyteczna.

– Trzecia teoria mówi o przypadku. W końcu tornada występują rzadko, a centra miast nie są wielkimi powierzchniami. Być może do tej pory były one po prostu przez kataklizmy omijane. Za tą teorią przemawia fakt, że kilka razy w niedawnej przeszłości tornada wdarły się pomiędzy wysokie budynki – choćby do Nashville w 1998 r., Salt Lake City w 1999 r. oraz Atlanty w 2008 r.

Ostatnie silne tornado wystąpiło w centrum Chicago w 1876 r. Po latach nadano mu oznaczenie F 3, co oznacza poważne zniszczenia spowodowane przez wiatr o prędkości 158–206 mph. Zginęły wówczas 2 osoby, a 35 było rannych. Ulica Wabash była doszczętnie zniszczona. Od tego czasu śródmieście broniło się przed podobnymi kataklizmami aż do roku 1961, gdy pomiędzy budynki Chicago wdarło się tornado o sile F 2, które poruszając się od skrzyżowania ulic Western i 91st w kierunku jeziora spowodowało śmierć jednaj osoby, obrażenia u 115 i zniszczenia materialne wycenione na 7 mln. dolarów.

Jest jeszcze jedna teoria, która mówi, iż przed tornadami w pewnym stopniu chroni Chicago bliskość jeziora Michigan. W jaki sposób i dlaczego, dokładnie nie wiadomo Nie ma też żadnych opracowań na ten temat i nigdzie nie znajdziemy naukowego potwierdzenia którejkolwiek z wymienionych teorii.

Zresztą wszystkie teorie dotyczą skupisk ludzkich powyżej miliona mieszkańców. Przedmieścia, nawet te najbliższe, są w takim samym stopniu narażone na pojawienie się trąby powietrznej, jak niezamieszkałe równiny środkowego-zachodu.

Mówiąc o pogodzie w Chicago warto jeszcze zwrócić uwagę na jeden fakt, choć może nie związany bezpośrednio z powstawaniem tornad. Otóż znane obecnie z nieprzewidywalnej pogody miasto nie zawsze było tak wielką niewiadomą. Gwałtowne zmiany klimatyczne zaczęły pojawiać się na tym terenie dopiero po 1925 r., czyli w momencie gwałtownego rozwoju miasta, a zwłaszcza tuż po pojawieniu się wielkich stalowni i fabryk w okolicach miasteczka Gary w Indianie.

Tegoroczna aura też należy do wyjątkowych. Ciepła zima, brak opadów śniegu - mogą oznaczać wcześniejsze pojawienie się innych zjawisk, w tym tornad. W naszym regionie występuje ich wiele, choć zwykle o mniejszej sile, niż spotykane w innych częściach kraju.

Środkowy-zachód jest popularnym miejscem wśród „łowców huraganów”. To grupy naukowców podążających śladem tornad i robiących wszelkie możliwe pomiary. Ich praca pozwala na ostrzeżenie przed zbliżającą się nawałnicą nawet o kilkadziesiąt sekund. Dla mieszkańców domów znajdujących się na trasie tornada to bardzo dużo. Pozwala uratować nie tylko siebie, ale często sporo dobytku.

Maj i początek czerwca to najbardziej pod tym względem aktywne miesiące roku. Dla osób przebywających w tym okresie daleko poza miastem widok powstającej trąby powietrznej nie jest niczym nadzwyczajnym.

Tornado powstać może zawsze i wszędzie. Sprzyjają temu skoki temperatur i zmienna pogoda. W okolicach Chicago potężne tornado pojawiło się w 2004 roku w miejscowości Utica. Zginęło wówczas 8 osób, a zniszczonych zostało ponad 100 domów.  Wcześniej, bo w 1990-tym w miejscowości Plaintiff zginęło w wyniku tornada oznaczonego w skali Fujity symbolem F 5 aż 29 osób, szkody oceniono na ponad 250 milionów dolarów. Było to jedno z najsilniejszych zjawisk tego typu w historii. Burza ta pojawiła się w sierpniu, co świadczy, że poza regularnym sezonem niebezpieczeństwo grozi również.

Oglądając wiadomości często pojawiają się na ekranie telewizora ostrzeżenia. Warto wiedzieć co one oznaczają. „Tonado watch” to możliwość powstania tornada w danym rejonie. Należy być przygotowanym do ewentualnej ucieczki lub schronienia się we wcześniej przygotowanym miejscu. „Tornado warning” oznacza już rosnący huragan, lub obecność tornada na radarze. Należy wtedy natychmiast szukać schronienia.

Gdzie należy chować się w przypadku tornada? Najlepiej w piwnicy domu. Jeśli jej nie ma, to w korytarzu w centrum budynku, tak, by od świata zewnętrznego oddzielało nas jak najwięcej ścian. Nie wolno przebywać w pobliżu okien i drzwi. Jeśli nie mamy w pobliżu żadnego budynku, bo przebywamy na przykład nad jeziorem, lub w parku, połóżmy się płasko na ziemi, najlepiej w zagłębieniu i zakryjmy głowę dłońmi. Najpoważniejsze obrażenia powodują latające podczas silnego wiatru przedmioty. Jeśli znajdujemy się w samochodzie to nie próbujmy przed trąbą powietrzną nim uciekać. Najlepiej opuścić pojazd i poszukać innego schronienia.

RJ



----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor