Jeszcze kilkanaście lat temu określenie to nie było znane, dziś występuje we wszystkich językach świata, a wyrażana w ten sposób czynność staje się główną przyczyną wypadków na drogach. Dlatego tekstowanie jest zabronione w większości stanów, a policja zapowiada walkę z osobami łamiącymi prawo.
Przykładem była poniedziałkowa akcja Illinois State Police. W okresie zaledwie 3 godzin wypisano aż 135 ostrzeżeń kierowcom podróżującym po autostradzie Kennedy na wysokości ulic Addison i Montrose.
W godzinach porannych, pomiędzy 7 a 9.30 rano, policjanci zatrzymywali wszystkich kierowców wykonujących czynności rozpraszające uwagę i ujęte w kodeksie drogowym naszego stanu. Większość stanowiły osoby piszące krótkie wiadomości tekstowe, kilku rozmawiało przez telefon. Policja zatrzymała również mężczyznę, który próbował się ogolić prowadząc samochód. Policjantowi tłumaczył, że jest spóźniony do pracy i nie miał czasu zrobić tego w domu.
„Próbował wykonywać kilka czynności na raz – powiedział dziennikowi Chicago Sun-Times sierżant David Byrd z policji stanowej – Przynajmniej używał elektrycznej golarki, a nie żyletki i miski z wodą”.
Byrd przypomniał również, że tekstowanie jest niemal tak niebezpieczne, jak jazda pod wpływem alkoholu. Wypadków spowodowanych przez zajętych obsługą telefonu kierowców jest coraz więcej i nawet te niegroźne, takie jak drobna stłuczka na autostradzie, na wiele godzin blokują później ruch.
Lokalne prawo w Chicago od lat zabrania w czasie jazdy rozmów z użyciem trzymanego w dłoni telefonu. od 1 styczna podobny zakaz zacznie obowiązywać na terenie całego stanu. Tekstowanie już jest nielegalne.
Posługiwanie się telefonem, a zwłaszcza wysyłanie wiadomości tekstowych, jest tak niebezpieczne, że już kilka lat temu rozszerzono definicję tzw. Śmiertelnej Czwórki, czyli jazdy pod wpływem alkoholu lub narkotyków, braku zapiętych pasów, przekraczania prędkości, zbyt małych odległości między pojazdami i niewłaściwej zmiany pasów. Po dołożeniu tekstowania w czasie jazdy mamy teraz śmiertelną piątkę, czyli listę najgroźniejszych zachowań w czasie prowadzenia pojazdu.
Pisanie podczas jazdy esemesów, e-maili i postów, wysyłanych na serwisy społecznościowe jest coraz częściej obserwowanym zjawiskiem. Według badań prowadzonych przez naukowców z uczelni Virginia Tech Transportation Institute, tekstowanie za kółkiem aż 23-krotnie zwiększa ryzyko. Jednocześnie aż 75 proc. amerykańskich nastolatków przyznaje, że to powszechny wśród nich zwyczaj podczas prowadzenia samochodu.
RJ