Fabryka z Cicero wytwarzająca elementy turbin wiatrowych przez lata promowana była jako firma sprzyjająca ochronie środowiska i jako taka była postrzegana. W tym samym czasie do miejskich ścieków wylewano tam rocznie tony kwasów, olejów i zanieczyszczeń zawierających metale ciężkie.
Firma Brad Foote Gear Works przez lata łamała zapisy Clean Water Act. Nielegalnie i w tajemnicy wszelkie odpady produkcyjne trafiały bezpośrednio do ścieków, skąd bezpośrednio odprowadzane były do Chicago Sanitary and Ship Canal mającego połączenie z innymi wodami śródlądowymi w naszym stanie.
Zarząd firmy wiedział o procederze od dawna, niektórzy menadżerowie sugerowali nawet zgłoszenie problemu EPA. Jednak w odpowiedzi usłyszeli, że nie zaprasza się Agencji Ochrony Środowiska do własnej firmy. Sytuacja nie zmieniała się. Nawet wtedy, gdy jeden z pracowników wyższego szczebla stwierdził, iż kanały ściekowe pod fabryką prawdopodobnie już „rozpuściły się” w wyniku działania wylewanych tam chemicznych zanieczyszczeń.
Potrzebna była akcja służb federalnych poinformowanych anonimowo o prowadzonym procederze. Po najeździe inspektorów w 2011 r. sprawa trafiła do sądu. Kilka dni temu zarząd fabryki z Cicero przyznał się do nielegalnego pozbywania się ścieków, z a co grozi kra w wysokości ok. 1,5 mln. dolarów. Oprócz tego firma rozpoczęła współpracę z EPA polegającą na zakupieniu i zamontowaniu urządzeń oczyszczających na terenie fabryki.
RJ