----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

24 września 2014

Udostępnij znajomym:

Posłuchaj wersji audio:

00:00
00:00
Download
'

W kilka tygodni po rozpoczęciu sezonu futbolowego uwagę amerykańskich kibiców zaprząta to, co dzieje się poza boiskiem. Oto w ubiegłym tygodniu na łamach TMZ.com pojawiło się wideo, które zarejestrowało przypadek pobicia ówczesnej narzeczonej futbolisty Baltimore Ravens, Raya Rice. Na nagraniu z systemu monitorującego kasyna widać jak w windzie Rice uderza w twarz Janay Palmer, która traci przytomność i opada na podłogę.

Pierwsza publikacja nagrania doprowadziła jedynie do czasowego zawieszenia Rice’a na dwa mecze. W następstwie powszechnego krytycyzmu, komisarz ligi Roger Goodell oświadczył, że w przyszłości będzie traktował przypadki przemocy domowej z większą powagą. Wydawało się, że ta kara zadowoli fanów Baltimore Ravens. Dopiero jednak publikacja drugiego nagrania, na którym wyraźnie widać jak Rice brutalnie uderzył w twarz Janay Palmer, zwalając ją z nóg, zrodziła poważną kontrowersję. W jej wyniku Rice został aresztowany i oskarżony o napaść. Incydent doprowadził nie tylko do bezwarunkowego wyrzucenia go z ligi, ale do zmian w przepisach Narodowej Ligi Futbolowej w kwestii traktowania sprawców przemocy domowej.

Przypadek Rice’a jest tylko najnowszym przykładem kultu jakim cieszy się lukratywny amerykański futbol, dowodzi David Von Drehle w tygodniku Time. Brutalne wideo ujawnia błędy narodowej obsesji, dywaguje autor. Narodowa Liga Futbolowa została wyjęta z obostrzeń prawa antymonopolowego, chroniona przed opodatkowaniem, wzbogacona przez potentatów telewizyjnych posiadających wielomiliardowe kontrakty medialne. Żadne miasto nie zaniedbało posłania swego burmistrza po starania o koncesję. Super Bowl, mistrzostwa futbolu, urosły do rangi największej rozrywki krajowej.

Tymczasem Narodowa Liga Futbolowa z opóźnieniem reaguje na skargi dotyczące powtarzających się obrażeń głów futbolistów. NFL jest adresatem procesu sądowego wszczętego przez byłych graczy, którzy dowodzą, że liga przymykała oczy na udowodnione ryzyko nałogowego stosowania leków przeciwbólowych. W Waszyngtonie właściciel klubu Redskins, Dan Snyder odmawia zmiany nazwy drużyny, która uznana została ostatnio za niepoprawną politycznie.

Wspólnym mianownikiem tych historii jest słaby, ale rosnący w siłę głos coraz bardziej wymagającego społeczeństwa, przekonuje Time. Krytycy Krajowej Ligi Futbolu dostrzegają, że liga rośnie we władzę i majątek oczekując, że powinna zwiększyć również swą odpowiedzialność, konstatuje Von Drehle. „Jeśli futbol był kiedykolwiek tylko grą, już nią nie jest. Futbol jest zarówno modelem, jak i odbiciem Ameryki. Chcemy móc akceptować to co widzimy”, konkluduje autor Time.

Nowe doniesienia prasowe sugerują, że po aresztowaniu Rice’a Narodowa Liga Futbolowa ochraniała swego głównego gracza próbując przejąć kontrolę nad dystrybucją nagrania wideo. Według wcześniejszych oświadczeń Baltimore Ravens, drużyna nie oglądała nagrania zanim nie zostało ono opublikowane na łamach TMZ Sports. Ale jak informuje ESPN, w kilka godzin po lutowym incydencie, dyrektor bezpieczeństwa drużyny, Darren Sanders, zadzwonił do policji Atlantic City. Policjant oglądając nagranie opisał mu zajście ze szczegółami, informuje ESPN. Sanders pospiesznie zrelacjonował treść nagrania menedżerom drużyny, wszczynając siedmiomiesięczną odyseję, która przekształciła się w największy kryzys w 94-letniej historii NFL, donosi stacja.

Prasa informuje, że po incydencie pobicia, który miał miejsce 15 lutego, managerowie drużyny, zwłaszcza właściciel Steve Bisciotti, prezydent Dick Cass i główny menedżer Ozzie Newsome, rozpoczęli intensywne kampanie, publiczne i prywatne o wyrozumiałość dla Rice na kilku frontach: począwszy od systemu sądowniczego w Atlantic County, gdzie Rice jest oskarżony, przez komisarza Goodella, który ostatecznie zdecydowałby o liczbie gier, w których Rice byłby zawieszony nadchodzącej jesieni.

Właściciel drużyny, Steve Bisciotti, broni organizacji ostro zaprzeczając posądzeniom jakoby zarówno on sam, jak i prezydent drużyny Dick Cass i główny menedżer Ozzie Newsome byli w pełni świadomi drastyczności napaści Rice’a na swą partnerkę i jakoby działał za kulisami w celu liberalnego potraktowania Rice’a.

Podczas niecodziennej konferencji prasowej Bisciotti zaprzeczył oskarżeniom prasy. „Ich oskarżenia nie zgadzają z faktami”, stwierdził Bisciotti, który poświadczył, że oczekiwał zawieszenia Rice’a na 4-6 gier. Tłumacząc działania menedżerów drużyny Bisciotti wyjaśnił, że polegał na opisie incydentu przez Rice’a. Gracz utrzymywał, że w trakcie sprzeczki uderzył otwartą dłonią Janay, która opadając na podłogę windy uderzyła głową o poręcz. Bisciotti przyznał, że powinien był żądać dostępu do nagrania. „Nie zrobiliśmy wszystkiego co powinniśmy byli i żadne tłumaczenia tego nie zmienią. Ale nie było żadnych nieporozumień w ramach Ravens”, Bisciotti stwierdził w oświadczeniu.

Potwierdzając, że Rice nigdy nie będzie grał w drużynie Ravens, właściciel drużyny zasugerował, że nie odrzuca możliwości zatrudnienia futbolisty w roli szkoleniowca. „Ludzie, którzy się zrehabilitowali najlepiej sprawdzają się w przewodzeniu innym. Wierzę, że przywrócenie Raya byłoby korzystne dla pokierowania rozwojem młodzieży”, skomentował.

Kolejną wymówką za nieudolność określa oświadczenie Bisciottiego The New York Times. Autorka artykułu redakcyjnego dziennika, Juliet Macur, konstatuje, że reakcja Bisciottiego na skandal związany z Rice’em jeszcze bardziej pogrąża Narodową Ligę Futbolową. Zamilknijcie, sugeruje dziennikarka reprezentantom ligi i drużyny zamieszanym w skandal. „Powstrzymajcie się przed telewizyjnymi oświadczeniami o błędzie”, radzi dziennikarka The New York Timesa. „Oszczędźcie nasze uszy przed wyjaśnieniami o swej nieudolności, jedynie pogłębiając dół, który kopiecie pod sobą”, osądza.

Dziennikarki ewidentnie nie przekonują wyjaśnienia Bisciottiego, który publicznie zaprzeczył jakoby prosił o wyrozumiałość dla Rice’a. Nigdy też nie lobbował komisarza Goodella, bo to, że grywa z nim w golfa nie oznacza, że dobrze się znają. Jakkolwiek raport ESPN konkluduje, że liderzy Ravens poznali szczegóły nagrania w kilka godzin po incydencie, Bisciotti stwierdził, że nigdy nie starał się o otrzymanie kopii wideo. To, jego zdaniem, było jego podstawowym błędem. „Nie byłem zaniepokojony lub zainteresowany na tyle, by zażądać nagrania”, wyznał. „Nie miało dla niego znaczenia, że dostępne publicznie dokumenty sądowe dowodziły, że Rice wykazał wyjątkową obojętność na wartość ludzkiego życia i spowodował znaczne szkody na ciele Janay Palmer, obecnie swej żony. Albo że policja szybko zorientowała się, że Rice znokautował Palmer w windzie”, wylicza Macur przykłady nieudolności właściciela drużyny. Zapytany dlaczego nie ukarał Rice’a wcześniej, biorąc pod uwagę fakt, że incydent miał miejsce w lutym, Bisciotti odparł, że nie był na tyle silny.

Sceptycyzm wykazuje także Chris Kluwe, emerytowany gracz Minnesota Vikings, który na łamach Time konkluduje: „Społeczeństwo jest oburzone z powodu decyzji o próbie podmiatania pod dywan incydentu, który zdarza się w tym kraju zbyt często: przemocy wobec najbliższych. Niemal wszyscy są urażeni z powodu postawy jednej z najbardziej dochodowych lig sportowych na świecie, która tradycyjnie obwinia ofiarę i przed kamerami chroni swą organizację”, dywaguje Kluwe. „Powinniśmy być oburzeni. Ta szarada trwa już zbyt długo i zbyt wielu graczy zwalnia z konsekwencji za przemoc wobec innych”, opiniuje autor.

„Taśma nigdy nie kłamie”, konkluduje Kluwe przypominając, że tak jak zapis gry dowodzi pomyłek graczy, tak i nagranie z windy ujawnia prawdę dostępną dla każdego. „Najbardziej mrożącą częścią historii jest to, że osoby u władzy, niemal wyłącznie mężczyźni, oglądali wideo i podjęli świadomą decyzję by nie robić nic dopóki nie zostali do tego zmuszeni”, wnioskuje Kluwe.

Podobny krytycyzm ujawnia Rick Maese z Washington Post, który zauważa, że właściciel drużyny zawęża swą winę jedynie do zabiegów dotyczących otrzymania taśmy, czego zaniedbał po doniesieniach o incydencie. „Nie przyszło mi to do głowy”, wyjaśnił bez żenady. Powód skandalu przesunął się z winowajcy zajścia na komisarza Goodell, który walczy o utrzymanie swej posady, i właściciela Bisciottiego, który broni etyki i bezpieczeństwa organizacji Ravens. Tymczasem Rice uparcie milczy.

„Ponieważ zatajenie skandalu jest zawsze gorsze niż samo przestępstwo, Goodellowi i organizacji Ravens dostaje się teraz najbardziej za to o czym i kiedy się dowiedzieli, a także dlaczego nie postarali się o nagranie zajścia zanim otrzymało je TMZ.

Zaniedbania w potraktowaniu incydentu Rice’a i publikacji nagrania już teraz przyniosły pozytywne zmiany, zauważa Gary Myers w New York Daily News. Greg Hardy, skazany za przemoc domową, byłby już na boisku w trakcie oczekiwania na rezultat swego odwołania. Podobnie, Adrianowi Petersonowi pozwolono by grać, pomimo oskarżenia o nadużycia w płaceniu alimentów, konkluduje Myers. Krajowa Liga Futbolowa zawsze w wyjątkowo liberalny sposób traktowała incydenty przemocy domowej. „Teraz to się zmieniło. Rice miał większy wpływ na przepisy NFL niż miał kiedykolwiek na boisku”.

Na podst. Time, CBS, ESPN, The New York Times, oprac. Ela Zaworski



'

----- Reklama -----

KD MARKET 2025

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor