Jaka będzie druga kadencja Rahma Emanuela?
Zaprzysiężony w tym tygodniu na drugą kadencję Rahm Emanuel mówi, że jest gotowy zarówno na otwierające się możliwości, jak i wyzwania, które na niego czekają w czasie kolejnych czterech. Chicago zamierza rządzić tak jakby była to jego ostatnia kadencja. I do tego będzie zachęcać radnych, by w ciągu czterech lat coś osiągneli. A lista spraw do załatwienia jest bardzo długa.
Super-szybka kolejka na trasie z lotniska O’Hare do centrum, wybudowanie wspólnej akademii dla policjantów i strażaków, ale także naprawa reputacji i Chicagowskiej Rady ds. Edukacji w związku z toczącym się federalnym śledztwem - to tylko niektóre projekty burmistrza Rahm Emanuela. Ich realizacja będzie w dużej mierze zależała od tego czy uda się uniknąć zapaści finansowej na krawędzi której jest już Chicago. Wszystko w związku z olbrzymim zadłużeniem, prawie $30-milionowym, miejskiego funduszu emerytalnego i rosnącego deficytu budżetowego.
Rahm Emanuel na inaugurację swojej drugiej kadencji udzielił wywiadu dziennikowi “Chicago Sun-Times”.
Wiem, że lubi Pan wymieniać nazwisko Daley. Ale czy w duchu Pan go nie przeklina za ten cały bałagan, który pozostawił?
Rahm: Nie… generalnie wyznaje zasadę, by unikać zwalania winy na innych. Chcę skupić moją energię na znalezieniu wyjścia z tej sytuacji (…) Burmistrz Daley jest moim przyjacielem i mentorem. Odkąd urzęduję lepiej rozumiem presje. Moim obowiązkiem jest znalezienie rozwiązania problemów, które są poważne.
Agencja Moody’s podjęło decyzję, którą Pan skrytykował. Są już straty, bo “śmieciowy” rating będzie kosztował miasto miliony dolarów?
Rahm: Są dwa typy kosztów. Jeden - tymczasowy- to reputacja. Drugi finanse.
Ile to będzie kosztowało?
Rahm: Jeszcze tego nie wiemy, ale na pewno będziemy musieli wydać więcej, by utrzymać płynność miejskiej administracji.
Jakie czekają nas wyrzeczenia?
Rahm: W dalszym ciągu musimy tak zarządzać budżetem, by wydatki były minimalne. Nie będzie zatrudnienia poza agencjami ważnymi dla bezpieczeństwa publicznego. Będziemy walczyć z nieefektywnością.
A co z pomysłami na nowe wpływy do budżetu?
Rahm: Nasze Biuro ds. Budżetu pracuje nad tym. Ale chcemy zrobić wszystko, by to zrobić bez podatków od nieruchomości (ich podwyżki).
A co z legalizacją i opodatkowanie marihuany do celów rekreacyjnych?
Rahm: Jestem temu przeciwny. Nie uważam, że jest to słuszna rzecz.
Może maszyny do wideo pokera?
Rahm: Nie popieram. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest kasyno, bo wtedy będzie to częścią jednego kompleksu rozrywkowego, a nie rozproszone po całym mieście.
CTA grożą cięcia budżetowe zapowiedziane przez gubernatora. Czy będzie podwyżka biletów?
Rahm: Na razie nic nie mogę powiedzieć.
Ma Pan wielkie plany dla O’Hare.
Rahm: Koncesje, trasy, transport. Najważniejszą sprawą są jednak negocjacje z przewoźnikami w sprawie dalszej rozbudowy, która jest niezbędna dla miasta.
Zatem jak będzie z tymi koncesjami?
Rahm: Wynieśliśmy lekcję z tego, co zrobiłem w terminalu międzynarodowym. Dziś O’Hare ma jeden z najlepszych w Stanach Zjednoczonych terminal międzynarodowy. Chcę, by terminale krajowe wyglądały tak samo i będziemy to brali pod uwagę przy przyznawaniu koncesji. Chcę, by ludzie na tych terminalach poczuli tę samą atmosferę, która panuje na międzynarodowym. By mogli spróbować, na przykład kulinarnie, tego co oferuje Chicago. Wiem, że wielu naszych szefów chce mieć tam swoje punkty.
A co z super-szybką kolejką z centrum na O’Hare?
Rahm: Ekspresowe połączenie jest bardzo istotne dla ekonomii regionu, ale przede wszystkim Chicago i chciałbym, żeby w końcu funkcjonowało.
Burmistrz Daley planował zastąpienie policyjnej akademii i tej, w której szkolą się strażacy, jedną nowoczesną placówką. Czy myśli Pan też o takim rozwiązaniu?
Rahm: Tak od pewnego czasu. Bo taka nowoczesna placówka nie tylko zaoszczędziłaby pieniądze, ale byłaby miejscem szkolenia strażaków i policjantów. Pracujemy nad finansowaniem tego projektu.
W jaki sposób będzie finansowana? Czy na przykład z podwyżki podatku do telefonów?
Rahm: Nie. Znajdziemy inny sposób.
W nowej Radzie Miasta znalazło się 13 nowych radnych, a koło skupiające progresywnych radnych (Progressive Caucus) będzie dwa razy większe. Czy to sprawi, że Pana życie będzie trudniejsze?
Rahm: Nie. Spotkałem się już z przywódcami Progressive Caucus i z nowo wybranymi radnymi, by zadać im pytanie: Wybory za nami…a teraz co mogę zrobić, by mieszkańcy w waszych dzielnicach byli zadowoleni, bo są to również moi mieszkańcy?
Jest Pan fanem muzyki rockowej. Jakie jest pana zdanie na temat kontrowersji związanych festiwalem Riot Fest?
Rahm: Jestem fanem Chicago, miasta obfitującego w unikalne wydarzenia muzyczne. I nie mam na myśli tylko Lollapaloozy. Bo i Jazz Fest, Blues Fest, Gospel, wszystkie festiwale powodują, że jesteśmy unikalni.
Czy zatem Riot Fest powinnien zostać w Humboldt Park?
Rahm: Słyszałem, że myślą o plaży, a to na pewno zwiększy odpowiedzialność organizatorów. Zresztą będzie to temat mojej rozmowy z radnymi.
Rozmowę z burmistrzem Rahmem Emanuelem opublikował dziennik “Chicago Sun-Times”.
JT