----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

15 października 2015

Udostępnij znajomym:

Posłuchaj wersji audio:

00:00
00:00
Download

W Illinois, podobnie jak w większości stanów papierosy można kupować po ukończeniu 18 lat, jednak grupa ustawodawców z Kongresu USA opowiada się za podniesieniem limitu wieku do 21 lat.  Jako pierwszy stan takie prawo wprowadziły Hawaje. W Illinois obowiązuje już od ubiegłego roku w Evanston.

Orędownikiem papierosów dozwolonych od 21 roku życia w całych Stanach Zjednoczonych jest demokratyczny senator z Illinois, Dick Durbin. Jest on jednym z ustawodawców, którzy złożyli w Kongresie USA projekt ustawy pod nazwą "Tobbaco to 21 Act", który zabrania sprzedaży papierosów i wyrobów tytoniowych osobom wieku poniżej 21 roku życia.

"Możemy pomóc nadchodzącym pokoleniom uniknąć tragicznych skutków tej śmiertelnej epidemii uchwalając zdroworozsądkowe przepisy, które pomogą zmniejszyć palenie wśród młodzieży" – czytamy w komunikacie wydanym przez biuro senatora Durbina.

W dokumencie przytaczane są wyniki badań przeprowadzone przez Instytut Medycyny, z których wynika, że podniesienie wieku uprawniającego do zakupu wyrobów tytoniowych do 21 lat w całym kraju wpłynie na zmniejszenie liczby nowych palaczy i zmniejszy częstotliwość palenia. Im później człowiek zacznie sięgać po papierosy, tym mniejsza szansa, że wpadnie w nałóg. Zwolennicy ustawy wskazują na duży spadek liczby nowych palaczy, gdy Wielka Brytania podniosła wiek legalnego palenia z 16 do 18 lat.

Oprócz senatora Durbina ustawę poparli senatorowie: Ed Markey z Massachusetts, Barbara Boxer z Kalifornii, Jack Reed z Rhode Island, Elizabeth Warren z Massachusetts, Mazie Hirono z Hawajów, Richard Blumenthal z Connecticut i Sheldon Whitehouse z Rhode Island; wszyscy są demokratami. Podobna ustawa została przygotowana także w Izbie Reprezentantów Kongresu.

Hawaje w czerwcu stały się pierwszym stanem, w którym obowiązuje zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom poniżej 21 lat. Podobne przepisy wprowadzono w wielu miastach, w tym w Nowym Jorku. W Illinois podobne przepisy weszły w życie w listopadzie 2014 roku w Evanston. W stanie Massachusetts zakaz sprzedaży papierosów osobom w wieku poniżej 21 lat obowiązuje w 72 miastach. W New Jersey ustawę "Tobacco to 21" wprowadziło 11 miast. W Missouri wprowadziła ją Columbia, a w Ohio dwa miasta.

Ruch pod nazwą "Tytoń dla 21-latków" (tobacco21.org) narodził się w 2013 roku. Z ostatniego sondażu przeprowadzonego w lipcu tego roku przez CDC (Ośrodek Prewencji Chorób Zakaźnych) wynika, że 75 procent dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych opowiada się za tym, by palenie było dozwolone od 21 roku życia. Taką opinię wyraziło 70 procent obecnych palaczy.

Zdaniem przeciwników podniesienia do 21 lat wieku legalnego dostępu do wyrobów tytoniowych w Stanach Zjednoczonych, obecny próg wiekowy, czyli 18 lat jest wystarczający.

"Ludzie w tym wieku są wystarczająco dorośli, by głosować, podejmować decyzje finansowe czy służyć w wojsku" – przekonuje Bill Fleischli, wiceprezydent Illinois Association of Convenience Stores w Springfield, stowarzyszenia sklepikarzy.

Podobna batalia przetaczała się przez Stany Zjednoczone, kiedy podnoszono w latach 80-tych do 21 lat wiek legalnego dostępu do alkoholu. Do 1988 roku wszystkie stany wprowadziły zakaz sprzedaży alkoholu osobom poniżej 21 lat.

W czterech stanach, w których niedawno zalegalizowano marihuanę (Alaska, Oregon, Kolorado i Waszyngton) jest ona dostępna również dla osób powyżej 21. roku życia.

Naukowcy z University of Washington w Seattle (USA) oraz University of Melbourne (Australia) po przeanalizowaniu danych z lat 1980-2012 zebranych w 187 krajach świata wyliczyli, że w 1980 r. tytoń paliło ok. 721 mln ludzi powyżej 15. roku życia, natomiast w 2012 r. amatorów zabójczego nałogu było 967 mln, czyli prawie miliard. Zdaniem współautora pracy, doktora Christophera Murraya z University of Washington, wyniki te wskazują, że mimo ogromnych postępów, jakie w ostatnich dekadach dokonały się w zakresie kontroli palenia tytoniu, wiele pozostaje jeszcze do zrobienia.

Na świecie po papierosa sięga codziennie ok. 31 proc. mężczyzn i 6.2 proc. kobiet, podczas gdy 30 lat temu odsetki te wynosiły odpowiednio: 41 proc. oraz 10.6 proc. Zgodnie z wyliczeniami WHO co roku na świecie w związku z chorobami wywoływanymi przez palenie umiera ok. 6 mln osób, z czego 600 tys. w wyniku biernego palenia. Dym tytoniowy przyczynia się m.in. do rozwoju wielu nowotworów, chorób układu krążenia (w tym zawałów serca i udarów mózgu) oraz śmiertelnej choroby, określanej jako przewlekła obturacyjna choroba płuc. Koszty leczenia chorób wywołanych paleniem tytoniu w Stanach Zjednoczonych wynoszą $330 miliardów rocznie.

JT

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor