----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

05 października 2023

Udostępnij znajomym:

Trwa pobieranie wersji audio...

Kisić, ale bez dodatku octu. To amerykańska (choć nie tylko…) forma szybkiego kwaszenia, która do najlepszych nie należy… Nasze ogórki kiszone (nie kwaszone) uważają za „zepsute”, dopóki nie spróbują chociażby w zupie ogórkowej, w której zakochują się po paru łyżkach…

Jesień, świetna pora na kiszenie. Kiedyś tylko kiszona kapusta i ogórki zasilały nasze spiżarnie. Dzisiaj kisi się znacznie więcej warzyw, a zielone jabłka - ukiszone w kapuście - są równie doskonałym dodatkiem do mięs jak ogórki.

Kiszonki to naturalne przetwory z warzyw i owoców. Pocięte na kawałki lub w całości fermentują w słojach zalane solanką, czyli roztworem wody i soli. To jeden z najprostszych sposobów konserwacji żywności. W tej metodzie wykorzystuje się proces fermentacji mlekowej, zachodzący w warzywach i owocach za sprawą bakterii. To one zmieniają cukry w kwas mlekowy, tak cenny dla zdrowia.

W czasie fermentacji rośliny są wstępnie „trawione”, dzięki czemu zawarte w nich składniki są lepiej przyswajalne. Dlatego dieta bogata w kiszonki wpływa korzystnie na przyswajalność tak cennych składników jak żelazo i wapń.

Kisząc kapustę, ogórki, marchewki, kalafiora, rzodkiewki, jabłka przez całą zimę zasilamy nasz organizm wystawiony na próbę odporności, wszak kiszonki są doskonałym źródłem witamin. Zwłaszcza witaminy C, ale również witamin z grupy B oraz witamin A, K i E. Jest w nich też sporo składników mineralnych – potasu (dzięki niemu możemy na przykład chodzić), wapnia (ochrona między innymi przed osteoporozą) i siarki (wspiera czynności wątroby, wspomaga oczyszczanie z metali ciężkich). Kiszonki są lekkostrawne, łatwo przyswajalne, pomagają obniżyć ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, a ich żywa kultura bakterii (probiotyki) korzystnie działa na układ immunologiczny. W jaki sposób?

Powstający podczas procesu kiszenia kwas mlekowy reguluje działanie mikroflory bakteryjnej - usprawnia pracę przewodu pokarmowego, ułatwia trawienie i wchłanianie składników odżywczych oraz pomaga w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej. Fermentacja wytwarza w pożywieniu polifenole, czyli cenne substancje, które znacząco pomagają w walce ze współczesnymi chorobami cywilizacyjnymi, takimi jak nowotwory, cukrzyca czy otyłość.

Kiedy już wiemy, co kisić i dlaczego, „ukiszajmy” swoją dietę ku radości naszego organizmu, jak i radości smakowej i kieszeniowej, co w obecnej sytuacji cenowej nie jest bez znaczenia. Do dzieła:

Kiszona marchewka z imbirem i czosnkiem

Potrzebujemy: 5-6 marchewek (muszą być słodkie), 1 łyżeczkę soli, 1 łyżeczkę świeżo tartego imbiru i 1 duży ząbek czosnku.

Marchewkę obrać obieraczką i również obieraczką pokroić na paski-wstążki. Całość wymieszać z tartym imbirem, solą, przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Odstawić na 1 godzinę, potem przełożyć do słoików, zakręcić pokrywki i odstawić na 3-4 dni. Gotowe do jedzenia. Aromatyczne, lekko ostre, znakomite. W tym przepisie najważniejsza jest sól. Dodatki i ich ilość może być zmienna, zależnie od preferencji smakowych.

Kiszona rzodkiewka

Składniki:

  • około 30-40 rzodkiewek (3 pęczki)
  • 4 gałązki koperku
  • 5 ząbków czosnku
  • 5 gram kolendry
  • 15 gram soli
  • 10 gram kolorowego pieprzu
  • 1 litr wody

Przygotowanie:

Czosnek obrać i pokroić na duże kawałki (połówki, zależnie od jego wielkości), rzodkiewki oczyścić, umyć, lekko osuszyć. Rzodkiewki można kisić w całości, w częściach lub plasterkach (preferuję w całości).

Zagotować wodę, wymieszać z solą, odstawić do wystudzenia.

Rzodkiewki ułożyć ciasno w wyparzonych słoikach, przekładając ziarnami pieprzu, kolendrą, czosnkiem i koperkiem (może być lekko pokrojony). Całość zalać zimną wodą z solą tak, by rzodkiewki nie wystawały ponad powierzchnię płynu (można włożyć coś obciążającego). Odstawić otwarte słoiki na 3-7 dni (każdego dnia będą kwaśniejsze) w ciemne i ciepłe miejsce. Po tym czasie słoiki zamknąć, wstawić do lodówki.

Do przepisu:

- Kiszona rzodkiewka może być dłużej przechowywana po pasteryzacji.

- Wielbiciele ostrych smaków mogą dołożyć kawałek papryczki chili. Uwaga! Na słoik rzodkiewek wystarczy 1/4 małej papryczki.

- Kiszone rzodkiewki w słoiku tracą swój intensywny kolor. To normalne - część barwnika przechodzi do wody, część barwi środek warzywa na różowo.

- Rzodkiewki powinny mieć gładką skórkę i świeże, zielone listki. Jeśli zdarzy się, że warzywo zwiędnie, warto wstawić je do lodówki w miseczce z wodą na dobę. Rzodkiewki napęcznieją i staną się ponownie jędrne i chrupiące.

Anna Czerwińska
wielbicielka muzyki klasycznej i dobrej literatury, amatorka gór i namiotu, podglądania życia od kuchni i innych obserwacji wszelkich na własny użytek.
Autorka blogów: o kuchni Stanów Zjednoczonych i… truflach czekoladowych www.amerykanskiekulinaria.com; www.domowetrufle.com
kontakt: amerykanskie.kulinaria@gmail.com

----- Reklama -----

KD MARKET 2025

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor