Płaskie placki przygotowane z ciasta na bazie skrobi, naleśniki – lub przynajmniej ich podstawowe wersje – były jednym z najwcześniejszych i najważniejszych artykułów spożywczych ludzkości. Na przykład około 30 000 lat temu ludzie z epoki kamienia robili mąkę z ożypałek (pałki wodne) i paproci, prawdopodobnie łącząc proszek z wodą i piekąc mieszaninę na gorącej skale, aby stworzyć płaski placek.
Pierwsze pisemne wzmianki o plackach pochodzą od starożytnych Greków i Rzymian. Około 500 roku p.n.e. ateński poeta Kratynus opisał „(płaski placek) gorący i ociekający poranną rosą”. Jakieś 600 lat później, pod koniec II wieku n.e., grecki lekarz Galen zamieścił w swoim dziele „O właściwościach środków spożywczych” przepis podobny do dzisiejszego przygotowywania placków z dodatkiem drożdży (bliny ziemniaczane lub gryczane) lub środka spulchniającego, a jadane najczęściej z dodatkiem miodu.
Na wschodzie, w dzisiejszym Xinjiangu, autonomicznym regionie w północno-zachodnich Chinach, podczas wykopalisk na cmentarzach Subeixi odkryto placki jaglane datowane na okres między 500 a 300 p.n.e.
Placek/naleśnik nadal pozostaje jednym z najłatwiejszych potraw do przyrządzenia. Potrzebna jest tylko skrobia - mąka pszenna, jęczmienna, orkiszowa, jaglana czy inna, nienadająca się na właściwy chleb, woda lub mleko, być może jajko lub dwa i - jeśli oczekiwany placek ma być gruby i puszysty - środek spulchniający. Po połączeniu tych produktów i dokładnym wymieszaniu wystarczy wylać miksturę na gorącą powierzchnię, przewracając, gdy pojawią się bąbelki, aby uzyskać idealnie złocistobrązowy placek. Ciasto na placki jest płynne i nie wymaga ugniatania. Nic więc dziwnego, że placek historycznie był pożywieniem klasy robotniczej.
Kiedy Prusy oblegały Paryż przez cztery miesiące w latach 1870 i 1871, brakowało chleba, zwłaszcza dla klas niższych. Wielu mieszkańców Paryża zwróciło się wówczas ku plackom/naleśnikom, które od dawna uważano za „odpowiednie cenowo dla zwykłych ludzi” („Pancake: A Global History”). Jednak pod koniec roku zdobycie w mieście jakiejkolwiek mąki graniczyło z cudem. Kreatywne kobiety uratowały sytuację - stworzyły nowy zawód: plackarki/naleśnikarki. Zastąpiły one sprzedawców kasztanów na bulwarach i piekły tanie placki z ryżu, którego wciąż było pod dostatkiem i był tani.
Z plackami kojarzą się górnicy, drwale, kowboje i robotnicy miejscy. W domach, w których mięso i ryby były zbyt drogie, placki stały się podstawą kulinarną, sycącym posiłkiem, dostarczającym energii do ciężkiej pracy w ciągu długiego dnia.
Prawie 300 lat później, w epoce wiktoriańskiej, obywatele Anglii od czasu do czasu jadali placki z kawiorem jako część pikantnego dania, podawanego na koniec posiłku, po budyniu, ale przed owocami i orzechami.
Dzisiejsze placki mogą być szybkie, uroczyste, świąteczne. Można je jeść wspólnie z jednego talerza (Etiopia, Somalia – injera z mąki teff), można zachwycać się plackami hinduskimi z ciecierzycy (chilla), serwowanymi na weselach. Smaczne są też wenezuelskie cachapas czy marokańskie msemen.
Amerykańskie „śniadaniówki” nie należą do moich ulubionych, ale każda pani domu doskonale wie, jak je przygotować i jaki syrop klonowy będzie do nich odpowiedni.
Moje ulubione to placki z jabłkiem, ziemniaczane, z cukinii, a przede wszystkim – bliny z mąki gryczanej z kawiorem lub wędzonym łososiem i śmietaną oraz placki (grube) z białego sera.
Bliny gryczane
Danie wydaje się ekstrawaganckie, a naprawdę jest łatwe w przygotowaniu, smaczne, na przyjęciach prezentuje się wystawnie, choć jego cena nie jest wygórowana.
Składniki:
- 100 g mąki pszennej / gryczanej (do wyboru)
150 g mąki gryczanej
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru
150 ml ciepłego mleka 0,5%
15-20 g drożdży
2 sztuki jajka
3 łyżki roztopionego masła
3-4 łyżki oleju rzepakowego/kujawskiego/z oliwek
150 g wędzonego łososia/kawioru
2 łyżki śmietany 18%
kilka gałązek koperku
1 sztuka cytryna
sól
pieprz
Przygotowanie:
Mąkę pszenną wymieszać z mąką gryczaną i solą. Drożdże pokruszyć, wymieszać z cukrem i mlekiem, wlać do mąki i wymieszać. Przykryć wszystko ściereczką i odstawić na 60 minut.
Żółtka oddzielić od białek i dokładnie wymieszać je ze stopionym, przestudzonym masłem, dodać do ciasta. Białka ubić na sztywną pianę, połączyć delikatnie z ciastem i odstawić na 20 minut.
Na patelni rozgrzać olej, wykładać porcjami ciasto i smażyć z obu stron na złoty kolor.
Gotowe bliny odsączać na ręczniku papierowym.
Łososia podzielić na kawałki. Cytrynę pokroić w cząstki. Koperek umyć, osuszyć i drobno posiekać.
Bliny udekorować porcją śmietany, położyć na nich po kawałku ryby i cytryny, posypać koperkiem i oprószyć pieprzem. Serwować z białym, musującym winem.
Anna Czerwińska
wielbicielka muzyki klasycznej i dobrej literatury, amatorka gór i namiotu, podglądania życia od kuchni i innych obserwacji wszelkich na własny użytek.
Autorka blogów: o kuchni Stanów Zjednoczonych i… truflach czekoladowych www.amerykanskiekulinaria.com; www.domowetrufle.com
kontakt: amerykanskie.kulinaria@gmail.com