----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

22 maja 2024

Udostępnij znajomym:

Trwa pobieranie wersji audio...

Trudne do uwierzenia, a jednak…  Senacka zupa fasolowa z szynką znajduje się w codziennym menu Kapitolu od 110 lat! Ta łatwa zupa Marynarki Wojennej, choć czasami nazywana turystyczną, jest słona, gęsta, sycąca i pobudzająca do dalszej dyskusji o sprawach ważnych.

Historycy Senatu piszą: „Istnieją sprzeczne opowieści i zapisy na temat wprowadzenia zupy fasolowej do codziennego menu. Według jednej z wersji tradycja zupy fasolowej w restauracji senackiej rozpoczęła się na początku XX wieku na prośbę senatora Freda Dubois z Idaho, który jako przewodniczący komisji nadzorującej restaurację Senatu przyjął w komisji uchwałę wymagającą, by zupa fasolowa znajdowała się na liście dań codziennie. Inna historia przypisuje tę prośbę senatorowi Knute’owi Nelsonowi z Minnesoty, który w 1903 roku wyraził swoje zamiłowanie do zupy i nalegał, aby codziennie znajdowała się w menu”.

Tak czy inaczej, jakaś forma zupy fasolowej Senatu jest obecna w menu każdego dnia od 110 lat – z jednym wyjątkiem. Przez jeden dzień podczas II wojny światowej (14 września 1943 roku) zupa fasolowa była niedostępna ze względu na racje żywnościowe.

Izba Reprezentantów ma własną, konkurencyjną fasolową, która również codziennie pojawia się w menu stołówki Izby.

Wszyscy wiemy, że stan Idaho jest potęgą rolniczą i plasuje się w pierwszej piątce w kraju pod względem samej produkcji suszonej fasoli, cebuli i mleka. Przepis na zupę fasolową przypisywany senatorowi Dubois zawiera również puree ziemniaczane – podstawowy produkt tego stanu.

Jeśli chcemy spróbować oficjalnej Zupy Fasolowej Senatu, mamy dwie możliwości. Jedna to wyprawa do Washington D.C. i lunch w stołówce Senatu. Od 2010 roku w jadalni Senatu mogą spożywać posiłki osoby upoważnione pismem senatora. Obowiązuje dress code. Zupa jest również dostępna cyklicznie w restauracji Capitol Visitor Centre oraz w kawiarni Longworth Cafeteria.

Drugą możliwością jest… samodzielne przygotowanie takiej zupy według przepisu Dubois z dodatkiem puree ziemniaczanego lub z jego pominięciem. Każde z tych rozwiązań jest ciekawe i godne polecenia. Osobiście opowiadam się za senacką fasolówką przygotowaną w domu – jest smaczniejsza od tej sprzed stu lat dzięki odpowiedniemu doprawieniu dodatkami z domowych półek. Ale… jedzona w Senacie podczas zwiedzania Waszyngtonu - smakuje wybornie, a dodatki zastąpione emocjami również zadziałają odpowiednio. Wybór należy do Ciebie, drogi Czytelniku!

Senacka zupa fasolowa według Freda Dubois ze stanu Idaho

Składniki:

  • 1 funt / 450 gramów białej suchej fasoli „navy”
  • 300 gramów wędzonej szynki (kość z szynką lub plaster szynki, włożony w całości do gotowania)
  • 2 litry zimnej wody
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej (opcjonalnie, ale polecam, bo pomoże zmiękczyć fasolę)
  • 1 cebula, pokrojona w kostkę
  • 1 łyżka masła
  • 3 łyżki suszonego puree ziemniaczanego (przed dodaniem do zupy rozmieszać z niewielką ilością zimnej wody albo surowy duży ziemniak zmiksować z odrobiną zupy i dodać do fasoli)
  • 1 łyżeczka soli (lub więcej)
  • świeży czarny pieprz do smaku

Przygotowanie:

- Fasolę i szynkę zalać zimną wodą i gotować około 2 godzin (alternatywnie można użyć fasoli w puszce albo dodać sody oczyszczonej do zmiękczenia fasoli – obie propozycje są poza przepisem właściwym)

- Szynkę wyjąć z zupy, lekko ostudzić, pokroić na kawałki.

- Cebulę podsmażyć na maśle na zloty kolor i dodać do zupy wraz z pokrojoną szynką.

- Całość doprawić solą i pieprzem.

Poza przepisem podstawowym dodaję: marchewkę i pietruszkę, pokrojone w kostkę, cztery kulki ziela angielskiego, majeranek według uznania. 

Senacki przysmak najlepiej serwować ze świeżym pieczywem – białym chlebem, chlebem kukurydzianym lub bagietką. Wybrane pieczywo można podgrzać na grillu (dodatkowa, górna półka) lub w piekarniku. Inne podpowiedzi – zamiast puree ziemniaczanego można zmiksować dodatkową puszkę fasoli (zagęszcza naturalnie zupę), a smak wędzonki można wzmocnić dodając pól łyżeczki wędzonej papryki (ta z Polski, firmy Kamis jest bardziej aromatyczna od amerykańskiej).

Anna Czerwińska
wielbicielka muzyki klasycznej i dobrej literatury, amatorka gór i namiotu, podglądania życia od kuchni i innych obserwacji wszelkich na własny użytek.
Autorka blogów: o kuchni Stanów Zjednoczonych i… truflach czekoladowych www.amerykanskiekulinaria.com; www.domowetrufle.com
kontakt: amerykanskie.kulinaria@gmail.com

----- Reklama -----

KD MARKET 2025

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor