Największe związki zawodowe nauczycieli w kraju domagają się zakończenia przeprowadzania w szkołach ćwiczeń na wypadek strzelaniny.
Według nowego raportu American Federation of Teachers i National Educators Association, często tego typu ćwiczenia wyrządzają więcej szkody niż pożytku, traumatyzując zarówno dzieci, jak i nauczycieli.
Chicagowskie szkoły publiczne i wiele dystryktów szkolnych w Illinois decyduje się nie angażować uczniów w tego typu ćwiczenia, a Chicago Teachers Union wspiera te decyzje, chyba że wydana zostanie wcześniej informacja o ich przeprowadzeniu i zaangażowani zostaną również rodzice.
Organy ścigania także cenią możliwość skoordynowania symulacji z nauczycielami, aby wszyscy byli przygotowani na wypadek sytuacji awaryjnej.
Często tego typu ćwiczenia wykorzystują realistycznie wyglądającego napastnika, symulację strzałów, sztuczną krew czy jednostki SWAT, i odbywają się bez wcześniejszego ostrzeżenia. Narasta krajowa krytyka tego zjawiska, a wiele osób kwestionuje obecne podejście do tematu.
„Zawiedliśmy naszych uczniów od samego początku, jeśli naszym rozwiązaniem kryzysu związanego z bronią palną, są ćwiczenia na wypadek strzelaniny i konieczność ukrycia się w kącie” – powiedział Marucs Baltzell, Kansas NEA.
Krajowe związki nauczycieli i grupy przeciwdziałające przemocy apelują o zakończenie wszelkich symulacji naśladujących rzeczywiste wydarzania, a jeśli już dzieci uczestniczą w tego typu ćwiczeniach, powinny być one dostosowane do wieku i przeprowadzone z udziałem rodziców.
W raporcie przedstawiono przypadki dzieci, które doświadczyły lęków i bały się szkoły z powodu tego typu ćwiczeń i symulacji.
W tej chwili prawo stanu Illinois wymaga od wszystkich szkół przeprowadzenia co najmniej jednego tego typu ćwiczenia rocznie.
JM