----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

31 marca 2025

Udostępnij znajomym:

Trwa pobieranie wersji audio...

Prezydent Donald Trump zasugerował, że istnieją „sposoby", które umożliwiłyby mu ubieganie się o trzecią kadencję w Białym Domu, mimo że 22. poprawka do Konstytucji USA jednoznacznie tego zabrania. Eksperci od prawa konstytucyjnego są sceptyczni.

Donald Trump, który w styczniu tego roku objął urząd prezydenta USA po raz drugi, zdaje się testować granice amerykańskiego systemu konstytucyjnego. W niedzielnym wywiadzie dla NBC News, zapytany o możliwość startu w wyborach prezydenckich po raz trzeci, Trump stwierdził: „Nie żartuję", sugerując, że rozważa taką możliwość.

„Istnieją sposoby, którymi można to zrobić, jak wiesz" – powiedział prezydent dziennikarce Kristen Welker, dodając, że „wielu ludzi" chciałoby, aby ubiegał się o trzecią kadencję. Wypowiedź ta wywołała falę komentarzy i analiz wśród konstytucjonalistów, którzy jednogłośnie podkreślają, że takie działanie byłoby jawnym złamaniem amerykańskiego prawa.

22. poprawka nie pozostawia wątpliwości

Poprawka nr 22 do Konstytucji USA, która weszła w życie w 1951 roku, jednoznacznie stanowi: „Żadna osoba nie zostanie wybrana na urząd Prezydenta więcej niż dwa razy". Trump został wybrany na prezydenta w 2016 roku, a następnie w 2024 roku, co oznacza, że wykorzystał już konstytucyjny limit kadencji.

„Konstytucja rzadko jest w czymkolwiek tak jednoznaczna, jak w zakazie sprawowania przez prezydentów więcej niż dwóch kadencji" – podkreśla prof. Deborah Pearlstein z Uniwersytetu Princeton. „Historia powstania i ratyfikacji tej poprawki jednoznacznie wskazuje, że została ona napisana w celu ochrony przed niebezpieczeństwem, że ktokolwiek mógłby wykorzystać urząd do narzucenia długoterminowej, nieograniczonej władzy w Stanach Zjednoczonych" – dodaje ekspertka.

Nie pierwszy raz

Donald Trump po raz kolejny wypowiada się na temat możliwości ubiegania się o trzecią kadencję. Już w 2019 roku sugerował w mediach społecznościowych, że jego zwolennicy mogliby tego „zażądać". W lutym ponownie poruszył tę kwestię, pytając uczestników przyjęcia w Białym Domu, czy poparliby jego start w wyborach na trzecią kadencję.

Teraz jednak poszedł o krok dalej, sugerując, że istnieją konkretne plany, które mogłyby mu umożliwić obejście 22. poprawki. Gdy dziennikarka wspomniała o hipotetycznym planie, w którym wiceprezydent JD Vance kandydowałby w 2028 roku, a następnie „przekazał mu władzę", Trump odpowiedział: „Cóż, to jedna z możliwości. Ale są też inne". Nie chiał jednak o nich mówić.

Eksperci konstytucyjni są sceptyczni, ale...

Prawnicy konstytucyjni jednoznacznie wskazują, że nie istnieją legalne metody, które pozwoliłyby Trumpowi na trzecią kadencję bez zmiany konstytucji. Prof. Michael C. Dorf z Cornell University zauważa jednak, że niektórzy uczeni spekulowali o możliwych lukach prawnych, ale żadna z nich nie została przetestowana w sądzie.

„To, co robi 22. poprawka, to zakazuje mu bycia wybranym na trzecią kadencję, a nie sprawowania trzeciej kadencji – co uważam za niefortunny błąd w sformułowaniu" – powiedział Dorf w wywiadzie. Dodał jednak, że każda próba objęcia przez Donalda Trumpa trzeciej kadencji drogą inną niż wybory – na przykład poprzez wiceprezydenturę – byłaby obarczona ogromnym ryzykiem prawnym i politycznym oraz potencjalnie naruszałaby z kolei 12. poprawkę.

Lekcja z historii: Przypadek Roosevelta

22. poprawka została wprowadzona przez Republikanów po II wojnie światowej w odpowiedzi na czterokadencyjną prezydenturę Franklina D. Roosevelta, który w okresie wojny uzyskał poparcie partii i wyborców na kontynuację władzy. Jednak złamał tym zwyczaj ustanowiony przez pierwszego prezydenta George'a Washingtona, że prezydenci nie będą ubiegać się o trzecią kadencję, w związku z czym zdecydowano się zamieścić taki zapis w Konstytucji.

W latach 1940 i 1944, gdy świat pogrążony był w globalnym konflikcie, Roosevelt podjął nietypowe kroki, ubiegając się o trzecią, a następnie czwartą kadencję, argumentując potrzebą stabilności w czasie wojny. Ta wyjątkowa sytuacja historyczna stała się bezpośrednim impulsem do formalnego ograniczenia władzy prezydenckiej w przyszłości.

Czy można uchylić 22. poprawkę?

Najbardziej bezpośrednią drogą do uniknięcia ograniczeń 22. poprawki byłoby jej uchylenie, co wymagałoby przyjęcia kolejnej poprawki – procesu żmudnego i prawdopodobnie długotrwałego. Proponowane poprawki muszą zostać przyjęte przez dwie trzecie obu izb Kongresu, a następnie ratyfikowane przez legislatury trzech czwartych stanów.

Pomimo tysięcy proponowanych zmian, stany tylko raz uchyliły poprawkę – 18., która wcześniej ustanowiła prohibicję.

Według raportu Congressional Research Service, od czasu ratyfikacji 22. poprawki podejmowano dziesiątki prób jej uchylenia.

W styczniu tego roku republikański reprezentant Andrew Ogles z Tennessee przedstawił rezolucję mającą na celu zmianę Konstytucji, aby umożliwić Trumpowi wybór na trzecią kadencję poprzez rewizję tego, co określił jako „ograniczenia nałożone przez 22. poprawkę". Projekt ten nie został jednak poddany głosowaniu.

Czy można obejść Konstytucję?

Sugestie dotyczące „obejścia” obowiązującego prawa budzą poważne obawy o stan amerykańskiej demokracji. Wprowadzenie 22. poprawki miało na celu zabezpieczenie Stanów Zjednoczonych przed autorytarnymi rządami i było wynikiem obietnic wyborczych republikanów z lat 1940 i 1944, którzy chcieli za pomoca tej poprawki uzyskać „zabezpieczenie przed obaleniem amerykańskiego systemu rządów".

Nawet Pam Bondi, nominowana przez Trumpa na stanowisko prokuratora generalnego, podczas styczniowego przesłuchania w Kongresie potwierdziła, że Trump nie może ubiegać się o trzecią kadencję w 2028 roku: „Nie, chyba że zmienią Konstytucję" – powiedziała w odpowiedzi na pytanie senatora Chrisa Coonsa z Delaware.

Obserwatorzy polityczni zwracają uwagę, że sama dyskusja o możliwości trzeciej kadencji jest niebezpiecznym sygnałem osłabienia norm demokratycznych w USA. Historia pokazuje, że ograniczenia kadencyjności są jednym z fundamentalnych zabezpieczeń przed koncentracją władzy w rękach jednostki – lekcja, która wydaje się coraz bardziej aktualna w dzisiejszym podzielonym politycznie społeczeństwie amerykańskim.

Tymczasem Biały Dom nie odpowiedział na prośby o dalsze komentarze w tej sprawie, a zespół prawny prezydenta jak dotąd nie przedstawił żadnych oficjalnych dokumentów dotyczących konstytucyjności ewentualnej trzeciej kadencji.

źródła: washington post, history.com, bbc

----- Reklama -----

KD MARKET 2025

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor